„Karmienie się Słowem sprawia, że zaczynamy patrzeć na innych jak Jezus.” Mając w sercu te słowa biskupa Edwarda Dajczaka drugi dzień tegorocznego Przystanku Jezus rozpoczęliśmy od wspólnej modlitwy Jutrznią. Usłyszeliśmy w niej słowa z Listu do Rzymian: „Teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień.” Odczytaliśmy je jako zaproszenie do tego byśmy dali się Bogu poprowadzić przez czas, który dla nas zaplanował, zgadzając się na Jego wolę. ks. Rafał Jarosiewicz prowadzący nas w tym dniu rozważań, zachęcił byśmy wykorzystywali spotkania przy stole, na polu namiotowym i w każdej innej konstelacji do dzielenia się swoim świadectwem spotkania Pana. Wielu z nas wykorzystało do tego zadania przerwę śniadaniową.

W dopołudniowym bloku rekolekcyjnym rekolekcjonista omawiał na konkretnych przykładach pięć sposobów w jakich Bóg mówi do człowieka skupiając się przede wszystkim na tym, że Bóg mówi przez drugiego człowieka i konkretne znaki w jakich się nam objawia. Tak często czekamy na znak od Pana, a gdy do nas mówi, potrafimy przegapić Jego bliskość. Dlatego konkretnym krokiem w budowaniu relacji z Jezusem w Słowie była skrutacja – czas indywidualnego słuchania mówiącego do nas Pana.

W myśl zasady w zdrowym ciele, zdrowy duch nie mogło zabraknąć chwili relaksu, posiłku, okazji do rozmów, dzielenia pierwszych radości ze wspólnego spotkania. Wsłuchując się w kuluarowe rozmowy wiele razy można było podsłuchać świadectwa „przystankowych oldbojów” którzy wprowadzali w arkana posługi na polu tych, którzy na PJ przyjechali po raz pierwszy.O godz. 16.15 celebrowaliśmy uroczystą Eucharystię z kolejną nauką rekolekcyjną ks. Rafała. Zwrócił w niej uwagę na to, że aby słuchać Boga nie wystarczy wiedzieć, że ON mówi, ale trzeba znać Jego język miłości, w którym mówi i dbać o czas dla Niego.

Wtorkowy wieczór był dla uczestników niezwykle ważnym czasem nabożeństwa pokutnego. Każdy z nas mógł podejść do Jezusa w Najświętszym Sakramencie, uchwycić się Jego szat i prosić o dar uzdrowienia. Jednocześnie wielu z nas skorzystało tego wieczoru z daru pojednania w sakramencie spowiedzi św. I tak upłynął nam drugi dzień. Upłynął… dla niektórych, inni ruszyli na swoje dyżury, warty, inni na adoracje, bo na Przystanku życie trwa nieustannie.

Pozdrawiamy Was wszystkich, którzy duchowo łączycie się z nami i tworzycie dzieło Przystanku w swoich miejscach zamieszkania, pracy, wypoczynku …