W minioną niedzielę po długiej chorobie odeszła do wieczności Benia Olszar, którą wielu z was pamięta sprzed lat, gdy prowadziła naszą przystankową kuchnię w Kostrzynie. Dziś uczestniczyliśmy w Mszy pogrzebowej w Cieszynie.

Podczas pogrzebu słuchaliśmy Ewangelii o ziarnie, które wyda owoc, jeśli obumrze.

Benia nigdy nie oszczędzała siebie. Pamiętamy ją – radosną, energiczną, z uśmiechem, który zarażał i z wielkim sercem na dłoni. Dzięki niej z naszej przystankowej kuchni nikt nie odchodził głodny. Jej życie wydało piękny owoc w postaci bezinteresownej służby i wielu ludzi zarażonych jej pogodą ducha.

Beniu, zostajesz w naszych sercach, rozmowach i modlitwach. Do zobaczenia na kolejnym przystanku – u Jezusa.