01.12.2008 | Grzegorz Supeł | wyświetleń: 300
Warsztaty muzyczne? To niesamowite!
Przez trzy dni gościła u nas dosyć duża grupa rozśpiewanych, trzynastoletnich dziewcząt i kilku, również rozśpiewanych, niewiele starszych rodzynków, płci przeciwnej. Przyczyną tego spotkania były warsztaty wokalno – muzyczne, prowadzone jak zwykle przez niestrudzonego Krzysztofa Irisika, który po raz kolejny pokazał swój pedagogiczny talent, albowiem wśród tych chwalących śpiewem Pana Boga młodych osób czuł się jak tercja mała w akordzie molowym. Na warsztatach nie zabrakło również i starych bywalców, którzy swym doświadczeniem, wspomagali Krzysztofa w prowadzeniu śpiewu i choć trochę okrojonego, to dającego się usłyszeć delikatnego akompaniamentu. Jeszcze dzisiaj słyszę ten jakże oryginalny fis- mol, który niespodziewanie pojawia się na początku każdego mostu w jednej z pieśni przerabianej przez warsztatowiczów – Bogu niech będą dźwięki.Jednak śpiewanie i granie na cześć Pana Jezusa nie było jedynym powodem spotkania. Część z nas poświęcała czas aby zastanawiać się jak dotrzeć do dzisiejszego człowieka z Ewangelią za pomocą innych metod. Nie zabrakło w tym czasie rozmów nad koncepcją nowej strony internetowej, której odsłonę właśnie widzicie.
Naszym udziałem w ten listopadowy weekend było również spotkanie księży i katechetów z naszego dekanatu. Ten czas wspólnej pracy rozpoczęliśmy adoracją Pana Jezusa w Najświętszym sakramencie i przy rozważaniu Słowa Bożego. Choć nie brałem czynnego udziału w tym spotkaniu to po minach zgromadzonych widziałem, że nie jeden ważny wątek został poruszony.
Całą naszą trzydniową pracę wieńczył najważniejszy punkt naszego spotkania – niedzielna Eucharystia. Mogliśmy odpocząć w Panu karmiąc się Jego Słowem i Ciałem. I chyba nieprzypadkowo Ewangelia mówiła o talentach, które każdy z nas otrzymał, nie po to aby je zakopywać, ale puścić w obieg, choć wiąże się to z ryzykiem utraty życia dla Pana Jezusa.
Comments (7)
Komentarze
Zostaw swój komentarz
HTML: Możesz użyć następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>





Fajnie, że pokazał się artykuł z warsztatów – tak trzymać
a ja chciałem podziękować wszystkim uczestnikom zaproszonym przez Renię. Byliście fantastyczni. Mam nadzieję, że się spotkamy już niedługo.
Prawda, Prawda!!
Dźwięków było dużo i to nie tylko tych śpiewanych…
W domu wspólnoty rozbrzmiewał też śmiech, echo długich rozmów…
świadczy to dobitnie, iż zebrały się właściwe osoby we właściwym czasie:)
Pozdrawiam i do warsztatowego zobaczenia:)
Oj działo się…!!!
A może ktoś z darem pisania podzieliłby się wrażeniami z muzycznych warsztatów w Kołobrzegu…
I ja też dziękuje wszystkim. Zwłaszcza altom!;)
Zgadzam się z Autorem tego tekstu – zaskakujący fis-moll w tym kawałku niezmiennie przyprawiam mnie o dreszcze, pozwalając stale na nowo, by tekst tej piosenki docierał z większym zrozumieniem, pociągając do kolejnych decyzji. A ta chromatyka basu… ach… oby było nam dane usłyszeć ją na kolejnych warsztatach
.
Mowa oczywiście o „Wciąż dziwię się miłości”
Ja WCIĄŻ DZIWIE SIĘ MIŁOŚCI która pozwala mi uczestniczyć w warsztatach!! Jadąc z Warszawy do Gubina , jadąc 7 godzin zastanawiam się dlaczego ?? i po co?? Jednak TA MIŁOŚĆ jest tak wielka , że nie mam się już nad czym zastanawiać !! PO PROSTU WARTO!!