<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Towarzyszyć odchodzącym&#8230;</title>
	<atom:link href="http://www.przystanekjezus.pl/towarzyszyc-odchodzacym/2830/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.przystanekjezus.pl/towarzyszyc-odchodzacym/2830/</link>
	<description>Ogólnopolska inicjatywa ewangelizacyjna</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 21:25:42 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Radek</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/towarzyszyc-odchodzacym/2830/comment-page-1/#comment-1638</link>
		<dc:creator>Radek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 11:10:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2830#comment-1638</guid>
		<description>Dziękuję za to że jesteście i że dzięki słowom Tomka, obecności przyjaciół, modlitwie tych wszystkich ktorzy wiedzieli, ten pogrzeb, ani czas od poprzedniego wtorku nie był dla nas gejzerem histerii rodzinnej, a chwilą spokoju. Pisałem to już w prywatnej korespondencji do Henia., ale chyba nie obrazi się jeśli to samo powtorze tutaj. Jest spokojnie, i to co przeżywamy, siłą i wewnętrznym nastawieniem podobne jest do tych chwil, kiedy 2 lata temu urodził się mój siostrzeniec. Różnica jest taka że wtedy ktoś nam przybył, a teraz kogoś zabraknie. Ale tylko fizycznie.
Mama była przy tacie do ostatniego jego oddechu i modliła się, to też daje jej samej siłę i tylko utwierdza w przekonaniu że to właśnie w tym momencie było najlepsze co mogła dla niego zrobić.
Pozdrawiam i dzięki jeszcze raz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za to że jesteście i że dzięki słowom Tomka, obecności przyjaciół, modlitwie tych wszystkich ktorzy wiedzieli, ten pogrzeb, ani czas od poprzedniego wtorku nie był dla nas gejzerem histerii rodzinnej, a chwilą spokoju. Pisałem to już w prywatnej korespondencji do Henia., ale chyba nie obrazi się jeśli to samo powtorze tutaj. Jest spokojnie, i to co przeżywamy, siłą i wewnętrznym nastawieniem podobne jest do tych chwil, kiedy 2 lata temu urodził się mój siostrzeniec. Różnica jest taka że wtedy ktoś nam przybył, a teraz kogoś zabraknie. Ale tylko fizycznie.<br />
Mama była przy tacie do ostatniego jego oddechu i modliła się, to też daje jej samej siłę i tylko utwierdza w przekonaniu że to właśnie w tym momencie było najlepsze co mogła dla niego zrobić.<br />
Pozdrawiam i dzięki jeszcze raz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
