09.03.2009 | Paweł Skrzek | wyświetleń: 414
TABOR na Jabłuszku:)
Wspaniały mikroklimat Nałęczowa, orzeźwiające powietrze na dworze i w pokojach:) i trzydziestoosobowa drużyna z lubelskich wspólnot. Zaczęło być gorąco! Zgromadziliśmy się w Diecezjalnym Domu Rekolekcyjnym na Jabłuszku. Były aktywności, podsumowania, integracja, konferencje i modlitwy dotykające głębi serca ewangelizatora. niesamowicie cenne okazały się zajęcia warsztatowe: Jak głosić Jezusa innym? Były to zajęcia w grupach, gdzie wcielaliśmy się w różne napotkane sytuację ewangelizacyjne i potem w klimacie troski i modlitwy omawialiśmy to wspólnie szukając drogi dojścia do człowieka.
Konferencje głoszone były przez braci z piaskownicy:) – (ks. Marek i ks.Któż jak Bóg), warsztaty teatralno-taneczne prowadził Dawid Modrzejewski z teatru ITP, a muzycznie rozdzielała na głosy Dorota Paradowska korzystając z pomocy narzeczonego swego:). Odwagi dodało nam obejrzane świadectwo o przeobrażonych miastach – wiemy, że Bóg pozwala nam uczestniczyć w swoim planie.
Cieszymy się jeszcze ogromnie z ważnej dla nas rzeczy – mamy błogosławieństwo naszego Pasterza ks. Arcybiskupa Józefa Życińskiego ! -możemy działać!
Po umocnieniu na Górze Tabor, czas zejścia w doliny i środowiska, by głosić. Przed nami ewangelizacje akademików, i szkół Lubelskich.
Czy już wiemy jak głosić Jezusa innym?
Nie wiem, czy wiemy…
Wiemy już jednak, że nieudaną ewangelizacją jest ewangelizacja niepodjęta!!!
Paweł Skrzek
Comments (7)Komentarze
Zostaw swój komentarz
HTML: Możesz użyć następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>





Życie w takich wymiarach naprawde nasyca człowieka w jakich jest zgodne z Bożą Prawdą o człowieku. Jeśli człowiek tego pragnie To Bóg Miłujący Ojciec jest tym który ma moc ludzkie zycie przemienić w sposób całkowicie przekraczający nasze pojęcie i nasze schematy. Naprawdę wystarczy to życie Bogu oddać, żłożyć przed Nim w zaufaniu, a nasze zycie rozkwitnie, to co w nas umarłe ożyje. To jest Dobra Nowina, która powinna być głoszona w Kościołach na rekolekcjach i na katechezach w pierwszym rzędzie. O to warto zabiegać. Natomiast do osób które nie przeżyły w Kościele osobistego spotkania z Bogiem i od Kościoła się oddaliły , szukając szczęścia bez Bożego fundamentu warto wychodzić i głosić im. Dlatego ta inicjatywa jest cenna.
Też mam wrażenie, że to był dobry czas. Zwłaszcza, że na drugi dzień zgromadziliśmy się na bardzo konstruktywnym i twórczym spotkaniu przygotowujacym do ewangelizacji w szkołach. Duży zapał i otwartość ludzi cieszy. Pan Bóg daje też przez nich wspaniałe świadectwa, których będziemy mogli wkrótce wysłuchać w szkołach. Wszystko idzie jak po maśle, dlatego Zły też się musiał obudzić, no i po powrocie z Nałęczowa okazało się, że włamali mi się do garażu i wyjęli 4 opony na felgach
Ale co tam opony! Niech będą ofiarą za ewangelizację. Co tam Demon – Któż jak Bóg!:-)
Błogosławiony czas!!!
http://eve-marie.jalbum.net/PJ%20REKOLEKCJE/slides/ewa%20035.html
Różni ludzie, różne wspólnoty, wiele zdań na ten sam temat, ale JEDNO PRAGNIENIE – JEZUS! Dzieląc się tym, jak Jego miłość zmieniała nasze życie, mogliśmy wzajemnie się zmotywować do bycia wiernym posłannictwu jakie zostalo nam dane. RUSZAJMY! Odwagi bracia!!!
Dobry, z pewnością owocny czas
Nocne pogaduszki i kombinacje ze świeżo opadłym śniegiem (bitwy sniegowe i bałwanowe kule);)
Utwierdzam się w przekonaniu, że w dziele tym nie chodzi o mnożenie akcji, pusty aktywizm.Chodzi tu o oddanie się w Ręce Mistrza, który kształtuje we mnie/nas MENTALNOSC ewangelizatora, pewien styl życia.Zaprasza do ZAUFANIA i ZAWIERZENIA (Abraham&Izaak).Z jaką myślą zostaję po tych rekolekcjach? Kolejny raz, jeszcze mocniej powracaja słowa, a raczej święta PRAWDA, że historia mojego życia jest święta. Świętą jest historia życia drugiego człowieka…
NAŁĘCZÓW-JABŁUSZKO. Czas, w którym doświadczyłam ŻYWEGO KOŚCIOŁA. WSPÓLNOTY gdzie każdy znajdzie swoje miejsce, w której centrum jest JEZUS!!!Czas, w którym dotarło do mnie,że dla innych mamy być PIĄTĄ EWANGELIĄ, że najpierw świadectwo życia, a potem dopiero słowa…
BŁOGOSŁAWIONY CZAS!!!
A jak mnie Krzysiek z UMCS ewangelizował (na warsztacie)zdaje sie że mimo mojego oporu Bóg zapukał… a ostatnie owoce tego spotkania i późniejszego w Lublinie są takie że mam nadzieję pękło cos we mnie i mam nadzieję że moje życie się zmieni. Łaska Boża z dobrem ludzi pokona(ła) mój upór.