<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Przystanek Jezus w akcji.</title>
	<atom:link href="http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/</link>
	<description>Ogólnopolska inicjatywa ewangelizacyjna</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Sep 2010 19:05:06 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Przemek</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-3140</link>
		<dc:creator>Przemek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 13:19:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-3140</guid>
		<description>Dzięki Leszku za te słowa - to nie ja z Tobą rozmawiałem - ale i tak poczułem się dobrze, że ktoś zadał sobie tyle trudu, żeby podziękować za to co robimy na PJ. Życzę Ci wszystkiego dobrego i wiesz, błogosławieństwo ani nawet najlepszy Ksiądz Cię nie nawróci, choć może pomóc.. ale na szczęście(!) zależy to tylko od Ciebie, jeśli powiesz Bogu tak - odpowie, ale nie zrobi nic na siłę, ani wbrew Tobie, choć..takie małe znaki, jak ta rozmowa mogą być znakiem że o Tobie pamięta;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki Leszku za te słowa &#8211; to nie ja z Tobą rozmawiałem &#8211; ale i tak poczułem się dobrze, że ktoś zadał sobie tyle trudu, żeby podziękować za to co robimy na PJ. Życzę Ci wszystkiego dobrego i wiesz, błogosławieństwo ani nawet najlepszy Ksiądz Cię nie nawróci, choć może pomóc.. ale na szczęście(!) zależy to tylko od Ciebie, jeśli powiesz Bogu tak &#8211; odpowie, ale nie zrobi nic na siłę, ani wbrew Tobie, choć..takie małe znaki, jak ta rozmowa mogą być znakiem że o Tobie pamięta;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kamil</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-3137</link>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 10:25:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-3137</guid>
		<description>http://www.opoka.tv/video/wyklady/plynpodpradspotkaniezjoshemmcdowellemodc1,mh,vid,wyk,p_447.html
 
prezent dla DziKoń :-)
proszę tez obejrzeć następne części &lt; z Panem Bogiem</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.opoka.tv/video/wyklady/plynpodpradspotkaniezjoshemmcdowellemodc1,mh,vid,wyk,p_447.html" rel="nofollow">http://www.opoka.tv/video/wyklady/plynpodpradspotkaniezjoshemmcdowellemodc1,mh,vid,wyk,p_447.html</a></p>
<p>prezent dla DziKoń <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
proszę tez obejrzeć następne części &lt; z Panem Bogiem</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leszek</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-3129</link>
		<dc:creator>Leszek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 20:39:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-3129</guid>
		<description>Witam! Chciałbym podziękować za obecność na Woodstocku! Nie jestem katolikiem, jednak uważam że chrześcijanie mają takie same prawo przebywania na festiwalu jak wszyscy inni. Chciałbym podziękować diakonowi Pawłowi (chyba) z Janowa Lubelskiego i p.Iwonie z Bremy. Fajnie że chcieliście pogadać! Z kolegą po rozmowie z diakonem otrzymaliśmy błogosławieństwo - napisałem, że nie jestem katolikiem, jednak z kumplem poszukujemy jakiegoś rodzaju duchowości. Może rozmowa ani błogosławieństwo nas nie nawróciło, jednak na pewno nas wyciszyło. 
I jeszcze opis pewnej sytuacji: przyjechaliśmy jeden dzień przed festiwalem, rozbiliśmy namiot po czym postanowiliśmy pozwiedzać - i doszliśmy do Przystanku Jezus. Właśnie rozpoczynał się pochód chrześcijan. Obserwowaliśmy i wymienialiśmy się uwagami dotyczącymi ich pobytu na Woodstocku. Podszedł do nas gość (tak, tak! był trzeźwy!) i zapytał czy nie mamy kamienia (!!!???), bo chrześcijan trzeba ukamienować. No cóż... Rzecz jasna nie mówił poważnie (lub tak nam się wydawało), ale to ukazuje nastawienie niektórych ludzi. &quot;Przyjaźń, miłość, muzyka&quot; - jak widać nie dla wszystkich...
Pozdrawiam jeszcze raz i przepraszam za błędy i niepoprawną składnię.
I jeszcze raz: DZIĘKI!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam! Chciałbym podziękować za obecność na Woodstocku! Nie jestem katolikiem, jednak uważam że chrześcijanie mają takie same prawo przebywania na festiwalu jak wszyscy inni. Chciałbym podziękować diakonowi Pawłowi (chyba) z Janowa Lubelskiego i p.Iwonie z Bremy. Fajnie że chcieliście pogadać! Z kolegą po rozmowie z diakonem otrzymaliśmy błogosławieństwo &#8211; napisałem, że nie jestem katolikiem, jednak z kumplem poszukujemy jakiegoś rodzaju duchowości. Może rozmowa ani błogosławieństwo nas nie nawróciło, jednak na pewno nas wyciszyło.<br />
I jeszcze opis pewnej sytuacji: przyjechaliśmy jeden dzień przed festiwalem, rozbiliśmy namiot po czym postanowiliśmy pozwiedzać &#8211; i doszliśmy do Przystanku Jezus. Właśnie rozpoczynał się pochód chrześcijan. Obserwowaliśmy i wymienialiśmy się uwagami dotyczącymi ich pobytu na Woodstocku. Podszedł do nas gość (tak, tak! był trzeźwy!) i zapytał czy nie mamy kamienia (!!!???), bo chrześcijan trzeba ukamienować. No cóż&#8230; Rzecz jasna nie mówił poważnie (lub tak nam się wydawało), ale to ukazuje nastawienie niektórych ludzi. &#8222;Przyjaźń, miłość, muzyka&#8221; &#8211; jak widać nie dla wszystkich&#8230;<br />
Pozdrawiam jeszcze raz i przepraszam za błędy i niepoprawną składnię.<br />
I jeszcze raz: DZIĘKI!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DziKoń</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-1532</link>
		<dc:creator>DziKoń</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 11:33:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-1532</guid>
		<description>No dobra teraz śnieżka w samego &quot;Najwyższego&quot;. Stworzył świat i jak twierdzicie jest w stosunku do niego czymś zewnętrznym. Czyli jest świat i jest Bóg i są osobne. W takim razie ów Bóg nie jest czymś absolutnym, nie jest wszędzie. Jest jakąś tam sobie istotą, jakimś kreatorem, ale nie jest absolutem, nie jest więc Bogiem. 

Druga sprawa to Bóg osobowy. Takie jego wyobrażenie moim zdaniem świadczy o bardzo słabej wyobraźni wierzących. Dlaczego twór nieskończenie mądry i potężny miałby być osobą. Przecież to cecha ludzka i zwierzęca (w przypadku tych bardziej rozwiniętych gatunków). Można więc założyć, że osobowość to cecha pojawiająca się w pewnym momencie skomplikowania układu nerwowego. A co przy większej złożoności? Nikt tego nie wie, ale skoro twierdzicie że On jest taki mądry i potężny to raczej musi być bardzo złożony. 

Przypuszczam więc że założenie że jest on osobą, jest tak samo bezsensowne jakbyśmy będąc mrówką próbowali porównywać się z człowiekiem i przenosić na niego swoje cechy. Wtedy pewnie byśmy stwierdzili że człowiek kieruje się wyłącznie instynktem. Wiem że to może nie najlepsze porównanie, ale nic lepszego mi w tej chwili nie wpadło do głowy. 

W każdym razie czekam na jakąś odpowiedź, a śnieżek jeszcze trochę mam w zanadrzu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No dobra teraz śnieżka w samego &#8222;Najwyższego&#8221;. Stworzył świat i jak twierdzicie jest w stosunku do niego czymś zewnętrznym. Czyli jest świat i jest Bóg i są osobne. W takim razie ów Bóg nie jest czymś absolutnym, nie jest wszędzie. Jest jakąś tam sobie istotą, jakimś kreatorem, ale nie jest absolutem, nie jest więc Bogiem. </p>
<p>Druga sprawa to Bóg osobowy. Takie jego wyobrażenie moim zdaniem świadczy o bardzo słabej wyobraźni wierzących. Dlaczego twór nieskończenie mądry i potężny miałby być osobą. Przecież to cecha ludzka i zwierzęca (w przypadku tych bardziej rozwiniętych gatunków). Można więc założyć, że osobowość to cecha pojawiająca się w pewnym momencie skomplikowania układu nerwowego. A co przy większej złożoności? Nikt tego nie wie, ale skoro twierdzicie że On jest taki mądry i potężny to raczej musi być bardzo złożony. </p>
<p>Przypuszczam więc że założenie że jest on osobą, jest tak samo bezsensowne jakbyśmy będąc mrówką próbowali porównywać się z człowiekiem i przenosić na niego swoje cechy. Wtedy pewnie byśmy stwierdzili że człowiek kieruje się wyłącznie instynktem. Wiem że to może nie najlepsze porównanie, ale nic lepszego mi w tej chwili nie wpadło do głowy. </p>
<p>W każdym razie czekam na jakąś odpowiedź, a śnieżek jeszcze trochę mam w zanadrzu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DziKoń</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-1516</link>
		<dc:creator>DziKoń</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 00:18:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-1516</guid>
		<description>Wkrótce napiszę coś więcej. Strasznie się rozpisałeś i sam nie wiem w co najpierw mam rzucić śnieżką. W każdym razie musisz wiedzieć, że jestem z wykształcenia fizykiem. A jestem fizykiem bo poszukuję prawdy i jestem ciekawy świata. Jakoś nie znalazłem w Biblii prawdy, więc zacząłem szukać dalej. Znalazłem w Biblii głównie zniewolenie i oduczanie samodzielnego myślenia. Wkrótce rozwinę te tematy. 

Moi rodzice może i nie byli praktykujący, ale przecież praktykowanie jest raczej średnio związane z wiarą. Poza tym nie wspomniałem o tym że miałem wierzących i praktykujących dziadków z którymi spędzałem bardzo dużo czasu i przy których nasiąkałem tradycją. W ogóle to wolałbym rozdzielić sprawy związane z KK od spraw związanych z Chrześcijaństwem. Dla mnie jako ateisty to sprawa drugorzędna i nie widzę jakiejś większej różnicy między Wami a np. Protestantami. Wiem mniej więcej jakie są różnice ale są one dla mnie mało ważne, można by powiedzieć że to szczegóły.

Na koniec zadam tylko pytanie. Czy jakbyś się urodził dajmy na to w Indiach, to czy też byłbyś Katolikiem?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wkrótce napiszę coś więcej. Strasznie się rozpisałeś i sam nie wiem w co najpierw mam rzucić śnieżką. W każdym razie musisz wiedzieć, że jestem z wykształcenia fizykiem. A jestem fizykiem bo poszukuję prawdy i jestem ciekawy świata. Jakoś nie znalazłem w Biblii prawdy, więc zacząłem szukać dalej. Znalazłem w Biblii głównie zniewolenie i oduczanie samodzielnego myślenia. Wkrótce rozwinę te tematy. </p>
<p>Moi rodzice może i nie byli praktykujący, ale przecież praktykowanie jest raczej średnio związane z wiarą. Poza tym nie wspomniałem o tym że miałem wierzących i praktykujących dziadków z którymi spędzałem bardzo dużo czasu i przy których nasiąkałem tradycją. W ogóle to wolałbym rozdzielić sprawy związane z KK od spraw związanych z Chrześcijaństwem. Dla mnie jako ateisty to sprawa drugorzędna i nie widzę jakiejś większej różnicy między Wami a np. Protestantami. Wiem mniej więcej jakie są różnice ale są one dla mnie mało ważne, można by powiedzieć że to szczegóły.</p>
<p>Na koniec zadam tylko pytanie. Czy jakbyś się urodził dajmy na to w Indiach, to czy też byłbyś Katolikiem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marcin</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-1503</link>
		<dc:creator>marcin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 00:28:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-1503</guid>
		<description>Dzikon napisal : &quot;Wszystko fajnie, można powiedzieć że zostałem wychowany w tradycji katolickiej/chrześcijańskiej, sam do końca nie wiem. Moi rodzice byli niepraktykujący, ale to mało ważne. W każdym razie w swoim życiu, dość powoli ale skutecznie przeszedłem od Katolicyzmu przez Buddyzm aż do Ateizmu. Powiem Ci że w tym ostatnim etapie jestem najbardziej szczęśliwy i drogi powrotu na łono KK raczej la mnie nie ma.&quot;

2.  Co to jest Prawda ?

Zacytuje sam siebie z powyzej : „pomijajac na chwile istnienie Boga...” Czy jesli Boga nie ma, a jest tylko system religijny, ktory dziala psycholgicznie to czy warto w to wierzyc ? Czy ja chce byc wierzacy, bo to zmienia zycie ? Uyyeeee.... Akurat tu to nietraf w nic. Nigdy nie chcialem wierzyc w klamstwo, i to nie patrzac na konsekwencje, a nie znajdujac sam odpowiedzi odszedlem od wiary, od Boga, od Kosciola, wiec nie sa to tylko spekulacje. Odszedlem daleko, bo choc moi rodzice byli praktykujacy, nie widzialem dzialania Boga w zyciu i przekonalem sie na tamten czas, ze wierzenie w Boga nic nie daje, nic nie wnosi, wiec nie ma sensu, bo tylko w ten sposob trace. Moje zycie dalej potoczylo sie nieco ekstremalnym torem, bo wydawalo mi sie, ze skoro Boga nie ma, to nie ma dla mnie praw i wszystko moge (nawet gdybyGo nie bylo, to bylaby to nieprawda), wiec podchwycilem modne haslo „w zyciu trzeba sprobowac wszystkiego”, no i dopiero pozniej sie dowiedzialem jak to zle i glupie powiedzenie, jak bardzo potrafi czlowiek sam siebie skrzywdzic i innych. No ale wracajac... Czy w ogole Bog jest ? No albo tak, albo nie. Oczywistym jest, ze ktos z nas sie myli. Nie mozemy miec racji obydwaj. Albo jest albo nie ma. Ja wierze, Ty nie. 

Powiedziales : „Wszystko fajnie, można powiedzieć że zostałem wychowany w tradycji katolickiej/chrześcijańskiej, sam do końca nie wiem. Moi rodzice byli niepraktykujący, ale to mało ważne.”. To wcale nie jest malo wazne czy rodzice Twoi byli niepraktykujacy, bo stwierdza to, ze jest nieprawda stwierdzenie, ze zostales wychowany w tradycji katolickiej. W kulturze tak, ale nie w Tradycji. Jesli ktos nie praktykuje, to czy wierzy ? Czy ktos, kto prawdziwie wierzy, moze nie praktykowac ? Jak niewierzac ktos taki moze przekazac Tradycje ? Pisze z duzej litery, bo tak pisana Tradycja, jest wazna jak Pismo Swiete, bo jedno i drugie to przekaz  Prawdy przez Boga objawionej. Bog przekazuje dar wiary w chrzcie swietym i daje jej wzrost przez swiadectwo rodzicow, a kiedy czlowiek dorasta, sam podejmuje decyzje czy wierzy czy tez nie wierzy. Tobie nie zostalo to przekazane. Gdyby Twoi rodzice byli prawdziwie wierzacy, gdyby znali Boga, byli by dla Ciebie rowniez swiadkami Jego mocy. Gdybys mial takie doswiadczenie, nie szukalbys niczego innego, bo wiedzialbys, ze skoro jest Bog, to wszystko od Niego pochodzi, wiec nie ma boga poza Bogiem, bo wszystko inne poza Nim jest tylko stworzeniem. Nie szukalbys niczego innego, bo poznalbys Dawce wszystkiego. Nie szukalbys tez dlatego, bo doswiadczylbys tego, ze nic wiecej nie potrzebujesz. Kazdy, kto prawdziwie poznal Boga, nie potrzebuje nic wiecej, wszystko ma w Nim ale to ciagly etap. Poznawaniu Boga nie ma konca, bo nic Go nie zglebi, tak jest potezny i ten, ktory wszedl swiadomie na te droge wie, ze zaczyna sie prawdziwa przygoda kroczenia ku swiatlu, co nigdy nie gasnie, bo wie, ze odkryl Prawde. 

„Coz to jest Prawda ?” Dzis w Kosciele jest uroczystosc Chrystusa, Krola Wszechswiata i Kosciol na calym swiecie w swojej liturgii Slowa rozwaza ten fragment Ewangelii, w ktorym (powiedzmy ateista) Pilat pyta Jezusa, ktory chwile wczesniej powiedzial, ze jest Tym, ktory przyszedl aby zaswiadczyc o Prawdzie. (J 18, 33- 37). Wierze, ze to Jezus jest Prawda. Ja osobiscie wierze Jezusowi, ktory powiedzial : „Ja jestem Droga, Prawda i Zyciem”(J 14,6). Pilat pytal sie, bo nie rozpoznal jej w Jezusie, jak kazdy niewierzacy, jak i Ty. Droga jest Jezus, bo nikt nie przychodzi do Boga jak tylko przez Niego i przez Niego poznajemy Boga (por. J 14,7), jesli widzimy Jezusa no i oczywiscie o ile Biblia mowi prawde. Jesli tak jest, to wlasnie dzieki Jezusowi mozemy przejsc od ateizmu do wiary, o ile chcemy tego. Jesli wiemy jak cudownie jest byc chrzescijaninem. :) Kazdy, kto wiedzialby, co to znaczy przed ta decyzja nie czekalby z jej podjeciem. Wiedzialby, ze to nie skok w mrok ale w swiatlo, ktore kazdy mrok rozswietla. Ale dla Ciebie to slogan ? Dla mnie to znowu doswiadczenie. Ty natomiast nie kosztujac posilku przeszedles na jakis sztuczny prowiant, ktory nie ma zadnych wartosci odzywczych. Czy nie ma dobra w buddyzmie ? Jasne, ze jest, ale nie ma w tym zycia. Bog daje zycie ! Przeciez nie ma w buddyzmie Boga, wiesz o tym. To „oderwanie”, to wlasnie skok w proznie, w nicosc. To tylko sytem filozoficzny. Bog jest, jest jeden i jest osoba. Osobe sie spotyka, z osoba sie dialoguje, osobe sie kocha i osoba okazuje milosc. Jesli skosztowalbys tego dialogu, nie zamienilbys tego na nic innego (jak pokochujac kobiete, nie zamienilbys jej na nic sztucznego) a tak nie znajac czegos, co daje prawdziwe szczescie, jestes przekonany, ze nie ma nic poza tym co znasz. 

Widzisz... Niejeden niewierzacy powie, ze Bog, to wytwor naszej wyobrazni, ze wiara to emocje, itp. A wierzacy wie, ze jak wiara z moca zstepuje z gory, tak zadziwic moze fakt, ze nawet jesli czlowiek od poczatku wierzacy, uwazany za swietego, bedacy niesamowicie blisko Boga, mistycznie obdarowany nagle wchodzi w cos, co wlasnie w mistycyzmie nazywa sie noca ciemna. Nagle Bog odbiera swiatlo i wszelkie doswiadczenie Jego milosci. Dzieje sie tak tylko z tymi, ktorzy sa najmocniejsi w wierze, szczegolnie obdarowani. Bog nie robi tego dla skarcenia czlowieka, bo grzesznika On podnosi, jesli ten do Niego wraca, ale kompletnie niezrozumialy jest fakt, gdy Bog daje ciemnosc swoim swietym. On wie, ze to ma byc doswiadczeniem, chwila proby dla jeszcze silniejszego zjednoczenia sie z Nim. I jak nagle czlowiek wierzacy sercem widzi Boga tak nagle traci ten dar i ponownie Go otrzymuje wraz z innymi darami nadprzyrodzonymi. Jest to dla mnie dowodem, ze to nie czlowiek ma wplyw na ilosc lask otrzymanych ale jest to calkowita inicjatywa Boga, ktory jest dawca wszystkiego. Tacy (swieci), ktorzy raz spotkali Boga nigdy sie nie zalamali i nie odeszli od Niego, nawet wtedy, gdy ogarniala ich ciemnosc. Jak swieta Faustyna, czy sw. Jan od Krzyza i wymienialbym tu wiele, wielu, ktorych zapewne nie znasz, ktorzy ludzmi bedac doszli do doskonalosci, czyli do znakomitego podobienstwa naszego Zbawcy. Nic nie jest w stanie zniszczyc doswiadczenia Boga, ono wypala pieczec na sercu do konca. Bog takich nie skrzywdzil ale dal ich nam, zebysmy wiedzieli, ze wierni Jego gotowi sa na trudne doswiadczenia i trwaja przed Nim tylko dlatego i tylko wtedy, ze z Nim jest dobrze, ale dlatego, ze On jest Prawda i dla tej Prawdy sa stanie wejsc ciemnosc. Jak i ci, ktorzy (wydawac by sie moglo naszymi oczyma) wchodza w smierc, idac na meczenstwo. Czy idac ku smierci, weszli w ciemnosc majac Jego ? „W Nim jest zycie, a zycie jest swiatloscia, a swiatlosc w ciemnosci swieci i ciemnosc jej nie ogarnela” (J 1, 4-5)

„(...) i drogi powrotu na łono KK raczej dla mnie nie ma”. :D To akurat jest smieszne zdanie. Dobrze, ze napisales „raczej”. To nie jest tak, ze nie ma powrotu, ze nie ma drogi. Jest ! Co innego, gdybys stwierdzil „odrzucam Boga, odrzucam wiare w Niego i nie chce wrocic do Kosciola Katolickiego”. To by bylo poprawne, bo jedynym, ktory moglby zamknac Tobie droge jest sam Bog a On tego nie robi i nie zrobi, wiec nie robi tego tez Kosciol, wiec droga powrotu jest, o ile kiedys zechcesz , (a nie wiesz nigdy co sie wydarzy), o ile uwierzysz w to co mowi Biblia, o ile to co przekazuje jest w ogole prawda, prawda ? ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzikon napisal : &#8222;Wszystko fajnie, można powiedzieć że zostałem wychowany w tradycji katolickiej/chrześcijańskiej, sam do końca nie wiem. Moi rodzice byli niepraktykujący, ale to mało ważne. W każdym razie w swoim życiu, dość powoli ale skutecznie przeszedłem od Katolicyzmu przez Buddyzm aż do Ateizmu. Powiem Ci że w tym ostatnim etapie jestem najbardziej szczęśliwy i drogi powrotu na łono KK raczej la mnie nie ma.&#8221;</p>
<p>2.  Co to jest Prawda ?</p>
<p>Zacytuje sam siebie z powyzej : „pomijajac na chwile istnienie Boga&#8230;” Czy jesli Boga nie ma, a jest tylko system religijny, ktory dziala psycholgicznie to czy warto w to wierzyc ? Czy ja chce byc wierzacy, bo to zmienia zycie ? Uyyeeee&#8230;. Akurat tu to nietraf w nic. Nigdy nie chcialem wierzyc w klamstwo, i to nie patrzac na konsekwencje, a nie znajdujac sam odpowiedzi odszedlem od wiary, od Boga, od Kosciola, wiec nie sa to tylko spekulacje. Odszedlem daleko, bo choc moi rodzice byli praktykujacy, nie widzialem dzialania Boga w zyciu i przekonalem sie na tamten czas, ze wierzenie w Boga nic nie daje, nic nie wnosi, wiec nie ma sensu, bo tylko w ten sposob trace. Moje zycie dalej potoczylo sie nieco ekstremalnym torem, bo wydawalo mi sie, ze skoro Boga nie ma, to nie ma dla mnie praw i wszystko moge (nawet gdybyGo nie bylo, to bylaby to nieprawda), wiec podchwycilem modne haslo „w zyciu trzeba sprobowac wszystkiego”, no i dopiero pozniej sie dowiedzialem jak to zle i glupie powiedzenie, jak bardzo potrafi czlowiek sam siebie skrzywdzic i innych. No ale wracajac&#8230; Czy w ogole Bog jest ? No albo tak, albo nie. Oczywistym jest, ze ktos z nas sie myli. Nie mozemy miec racji obydwaj. Albo jest albo nie ma. Ja wierze, Ty nie. </p>
<p>Powiedziales : „Wszystko fajnie, można powiedzieć że zostałem wychowany w tradycji katolickiej/chrześcijańskiej, sam do końca nie wiem. Moi rodzice byli niepraktykujący, ale to mało ważne.”. To wcale nie jest malo wazne czy rodzice Twoi byli niepraktykujacy, bo stwierdza to, ze jest nieprawda stwierdzenie, ze zostales wychowany w tradycji katolickiej. W kulturze tak, ale nie w Tradycji. Jesli ktos nie praktykuje, to czy wierzy ? Czy ktos, kto prawdziwie wierzy, moze nie praktykowac ? Jak niewierzac ktos taki moze przekazac Tradycje ? Pisze z duzej litery, bo tak pisana Tradycja, jest wazna jak Pismo Swiete, bo jedno i drugie to przekaz  Prawdy przez Boga objawionej. Bog przekazuje dar wiary w chrzcie swietym i daje jej wzrost przez swiadectwo rodzicow, a kiedy czlowiek dorasta, sam podejmuje decyzje czy wierzy czy tez nie wierzy. Tobie nie zostalo to przekazane. Gdyby Twoi rodzice byli prawdziwie wierzacy, gdyby znali Boga, byli by dla Ciebie rowniez swiadkami Jego mocy. Gdybys mial takie doswiadczenie, nie szukalbys niczego innego, bo wiedzialbys, ze skoro jest Bog, to wszystko od Niego pochodzi, wiec nie ma boga poza Bogiem, bo wszystko inne poza Nim jest tylko stworzeniem. Nie szukalbys niczego innego, bo poznalbys Dawce wszystkiego. Nie szukalbys tez dlatego, bo doswiadczylbys tego, ze nic wiecej nie potrzebujesz. Kazdy, kto prawdziwie poznal Boga, nie potrzebuje nic wiecej, wszystko ma w Nim ale to ciagly etap. Poznawaniu Boga nie ma konca, bo nic Go nie zglebi, tak jest potezny i ten, ktory wszedl swiadomie na te droge wie, ze zaczyna sie prawdziwa przygoda kroczenia ku swiatlu, co nigdy nie gasnie, bo wie, ze odkryl Prawde. </p>
<p>„Coz to jest Prawda ?” Dzis w Kosciele jest uroczystosc Chrystusa, Krola Wszechswiata i Kosciol na calym swiecie w swojej liturgii Slowa rozwaza ten fragment Ewangelii, w ktorym (powiedzmy ateista) Pilat pyta Jezusa, ktory chwile wczesniej powiedzial, ze jest Tym, ktory przyszedl aby zaswiadczyc o Prawdzie. (J 18, 33- 37). Wierze, ze to Jezus jest Prawda. Ja osobiscie wierze Jezusowi, ktory powiedzial : „Ja jestem Droga, Prawda i Zyciem”(J 14,6). Pilat pytal sie, bo nie rozpoznal jej w Jezusie, jak kazdy niewierzacy, jak i Ty. Droga jest Jezus, bo nikt nie przychodzi do Boga jak tylko przez Niego i przez Niego poznajemy Boga (por. J 14,7), jesli widzimy Jezusa no i oczywiscie o ile Biblia mowi prawde. Jesli tak jest, to wlasnie dzieki Jezusowi mozemy przejsc od ateizmu do wiary, o ile chcemy tego. Jesli wiemy jak cudownie jest byc chrzescijaninem. <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Kazdy, kto wiedzialby, co to znaczy przed ta decyzja nie czekalby z jej podjeciem. Wiedzialby, ze to nie skok w mrok ale w swiatlo, ktore kazdy mrok rozswietla. Ale dla Ciebie to slogan ? Dla mnie to znowu doswiadczenie. Ty natomiast nie kosztujac posilku przeszedles na jakis sztuczny prowiant, ktory nie ma zadnych wartosci odzywczych. Czy nie ma dobra w buddyzmie ? Jasne, ze jest, ale nie ma w tym zycia. Bog daje zycie ! Przeciez nie ma w buddyzmie Boga, wiesz o tym. To „oderwanie”, to wlasnie skok w proznie, w nicosc. To tylko sytem filozoficzny. Bog jest, jest jeden i jest osoba. Osobe sie spotyka, z osoba sie dialoguje, osobe sie kocha i osoba okazuje milosc. Jesli skosztowalbys tego dialogu, nie zamienilbys tego na nic innego (jak pokochujac kobiete, nie zamienilbys jej na nic sztucznego) a tak nie znajac czegos, co daje prawdziwe szczescie, jestes przekonany, ze nie ma nic poza tym co znasz. </p>
<p>Widzisz&#8230; Niejeden niewierzacy powie, ze Bog, to wytwor naszej wyobrazni, ze wiara to emocje, itp. A wierzacy wie, ze jak wiara z moca zstepuje z gory, tak zadziwic moze fakt, ze nawet jesli czlowiek od poczatku wierzacy, uwazany za swietego, bedacy niesamowicie blisko Boga, mistycznie obdarowany nagle wchodzi w cos, co wlasnie w mistycyzmie nazywa sie noca ciemna. Nagle Bog odbiera swiatlo i wszelkie doswiadczenie Jego milosci. Dzieje sie tak tylko z tymi, ktorzy sa najmocniejsi w wierze, szczegolnie obdarowani. Bog nie robi tego dla skarcenia czlowieka, bo grzesznika On podnosi, jesli ten do Niego wraca, ale kompletnie niezrozumialy jest fakt, gdy Bog daje ciemnosc swoim swietym. On wie, ze to ma byc doswiadczeniem, chwila proby dla jeszcze silniejszego zjednoczenia sie z Nim. I jak nagle czlowiek wierzacy sercem widzi Boga tak nagle traci ten dar i ponownie Go otrzymuje wraz z innymi darami nadprzyrodzonymi. Jest to dla mnie dowodem, ze to nie czlowiek ma wplyw na ilosc lask otrzymanych ale jest to calkowita inicjatywa Boga, ktory jest dawca wszystkiego. Tacy (swieci), ktorzy raz spotkali Boga nigdy sie nie zalamali i nie odeszli od Niego, nawet wtedy, gdy ogarniala ich ciemnosc. Jak swieta Faustyna, czy sw. Jan od Krzyza i wymienialbym tu wiele, wielu, ktorych zapewne nie znasz, ktorzy ludzmi bedac doszli do doskonalosci, czyli do znakomitego podobienstwa naszego Zbawcy. Nic nie jest w stanie zniszczyc doswiadczenia Boga, ono wypala pieczec na sercu do konca. Bog takich nie skrzywdzil ale dal ich nam, zebysmy wiedzieli, ze wierni Jego gotowi sa na trudne doswiadczenia i trwaja przed Nim tylko dlatego i tylko wtedy, ze z Nim jest dobrze, ale dlatego, ze On jest Prawda i dla tej Prawdy sa stanie wejsc ciemnosc. Jak i ci, ktorzy (wydawac by sie moglo naszymi oczyma) wchodza w smierc, idac na meczenstwo. Czy idac ku smierci, weszli w ciemnosc majac Jego ? „W Nim jest zycie, a zycie jest swiatloscia, a swiatlosc w ciemnosci swieci i ciemnosc jej nie ogarnela” (J 1, 4-5)</p>
<p>„(&#8230;) i drogi powrotu na łono KK raczej dla mnie nie ma”. <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  To akurat jest smieszne zdanie. Dobrze, ze napisales „raczej”. To nie jest tak, ze nie ma powrotu, ze nie ma drogi. Jest ! Co innego, gdybys stwierdzil „odrzucam Boga, odrzucam wiare w Niego i nie chce wrocic do Kosciola Katolickiego”. To by bylo poprawne, bo jedynym, ktory moglby zamknac Tobie droge jest sam Bog a On tego nie robi i nie zrobi, wiec nie robi tego tez Kosciol, wiec droga powrotu jest, o ile kiedys zechcesz , (a nie wiesz nigdy co sie wydarzy), o ile uwierzysz w to co mowi Biblia, o ile to co przekazuje jest w ogole prawda, prawda ? <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marcin</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-1502</link>
		<dc:creator>marcin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 00:21:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-1502</guid>
		<description>9  PYTAN  /  10  ODPOWIEDZI 

         - chyba tak bym to zatytulowal odnoszac sie do tego, co napisales wczesniej. Przygladajac sie Twojemu komentowi, mysle, ze mozna wydzielic tyle wlasnie pytan, chociaz przyznaje, ze czasem robie to sztucznie, chcac jednak odniesc sie do konkretnej kwestii nakreslonej przez Ciebie.

Dzikon : &quot;Fajnie że odpowiedziałeś po przyjacielsku, doceniam to. Wiem że może to nie jest miejsce na to ale posieję trochę zamętu. W końcu ewangelizacja odbywa się na każdym froncie.&quot; 

 1. Co czlowiek sieje ?

Bog jest ! Bog jest dobry, Bog jest Miloscia, Bog jest wszechmocny – w to wierze, wiec od tego musze zaczac. W ten sposob sie przedstawiam, bo skoro juz wiesz, ze to rozmowa z katolikiem, to wiec wiesz czego spodziewac.  To tez odpowiedz dlaczego tu jestem, dlaczego my tu wszyscy jestesmy. Czy chcemy robic cos co jest zle czy dobre ? Czy chcemy kogos skrzywdzic czy pomoc ? Jakie jest nasze zadanie ? Przeciez to strona „Przystanek Jezus”, to nasza strona, czyli wspolnoty wierzacych, czyli sluzyc ma tez umacnianiu i choc kazdy, jest na nia zaproszony, to jakby „nasz dom”, tzn, zagospodarowany po chrzescijansku, wiec az  dziwic moze, ze ateista zechcial wejsc na nia i to wielokrotnie.

 „Fajnie, ze odpowiedziales po  przyjacielsku” – Czy inaczej odpowiedziec religia mi zabrania ? Chyba raczej tak odpowiedziec mi umozliwia.   W koncu dzieki temu, co sie w niej kryje jestem tu i robie to co robie. Jednak myslalem sobie o tym co napisales... „Wiem że może to nie jest miejsce na to ale posieję trochę zamętu.” To prawda, to nie miejsce na to ale kazdy gosc wnosi do domu „siebie”. Pomijajac tu roznice pogladow na temat religii, mamy zdaje sie, roznice takze w intencjach. Przymrozmy oko i uznajmy, ze kryje sie pod tym zwykle zadawanie pytan ze zwyklej ciekawosci. Jednak wkroczyles na „nasz teren”, mam wiec nadzieje, ze nie stwierdzisz na koncu, ze jestes tu uciskany i indoktrynowany,poniewaz inicjatywa rozmowy z Toba nie wyszla od nikogo z nas. Pamietaj, ze jestes tu (prze)mile widziany i skoro sie pojawiles to stajesz sie wazny dla kazdego, kto Cie tu „widzi” i wiedz, ze to „niebezpieczny teren”, bo jak juz zaznaczyli wczesniej, juz sie za Ciebie jak za kazdego, kto tu zaglada.   A modlitwa jest „niebezpieczna”, jak moze przeczytales po kliknieiu linku, porzeslanego Ci przez Goje. Badz pewien, ze nikt Cie nie chce tu przekonac do wiary, bo nie mozna do niej przekonac nikogo i nikt z nas nigdy nie zostal przekonany. Kazdy jedynie doszedl do miejsca, gdzie stwierdzil, ze pragnie... Zapragnal spotkac Boga i zadne wysilki czlowiekowi nie pomoga by wierzyc, a to moze byc jedynie dane od Niego samego, ktory  jednak czlowiekowi daje wolnosc, takze w wierze i dlatego i my nie mamy zamiaru odbierac Tobie wolnosci. Jeszcze raz, nie indoktrynujemy ale rozmawiamy z kazdym, kto do nas przychodzi pragnie rozmawiac, toczyc dialog, szukac, bo chcialby znalezc sens ogolny, bo pragnie czegos wiecej, czegos glebszego w zyciu, bo chce religie poddac jakijes probie lub po prostu chce wiedziec dlaczego wierzymy. Rozne sa powody pytan a najprostsza odpowiedzia na ostatnie pytanie i posrednio na inne jest to, ktore niejednokrotnie juz slyszales, ze Bog zmienil nasze zycie. To pierwszy powod, to doswiadczenie, to odpowiedz Boga na nasze pragnienie, na otwarcie sie czlowieka, to Jego „kocham cie”, ktore przewija sie przez cale Pismo Swiete. Bog kocha i ma dla czlowieka to co piekne, co dobre, co daje szczescie. Bog zabiera depresje, chorobe, bezsens, smutek, strach, beznadzieje a daje prawdziwe zycie. Bog zmienia zycie, czyni je sensownym, odbiera zniechecenie, daje radosc, nadzieje, pokoj, milosc i kazdy prawdziwie wierzacy tego wlasnie doswiadcza. Z tym przychodzimy, by w swiecie rozsianego zametu wprowadzac pokoj, radosc, milosc, nadzieje. „Co czlowiek sieje, to i zac bedzie” (Gal 6,8). 

Nie potrafi kochac prawdziwie, ten, ktory milosci nie doswiadczyl. A doswiadczenie, zmiany zycia, to demonstracja potegi Boga, Jego mocy. Z tym wlasnie przychodzimy, gloszac, ze Bog kocha kazdego czlowieka, niezaleznie od tego jaki jest i nic tej milosci nie jest w stanie zmienic. Nic ! Czlowiek kochany odpowiada miloscia, sam tego doswiadczam i widze to w innych, wiec...  Pomijajac na chwile, istnienie Boga, czy na sam sposob ludzki nie robimy dobrej rzeczy, wprowadzajac pokoj w sercach ? Dlatego wlasnie kazdy z nas  pragnie siac. A w dodatku to takie „perpetum mobile”, samonapedzajace sie kolo, bo widzac, ze „to” (ze Bog) co siejemy dziala, zmieniajac zycie kazdego, serce wyrywa do tego, zeby dalej mowic kazdemu, ze kazdego Bog kocha wiec i Tobie nie da sie nie powiedziec, ze jestes Jego ukochanym synem i czeka i czeka na Ciebie a Ty nie potrafisz sobie wyobrazic jak wielkie rzeczy dla Ciebie przygotowal. (Ale to tylko tak nawiasem oczywiscie ;)  Gdybys byl wierzacym... )</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>9  PYTAN  /  10  ODPOWIEDZI </p>
<p>         &#8211; chyba tak bym to zatytulowal odnoszac sie do tego, co napisales wczesniej. Przygladajac sie Twojemu komentowi, mysle, ze mozna wydzielic tyle wlasnie pytan, chociaz przyznaje, ze czasem robie to sztucznie, chcac jednak odniesc sie do konkretnej kwestii nakreslonej przez Ciebie.</p>
<p>Dzikon : &#8222;Fajnie że odpowiedziałeś po przyjacielsku, doceniam to. Wiem że może to nie jest miejsce na to ale posieję trochę zamętu. W końcu ewangelizacja odbywa się na każdym froncie.&#8221; </p>
<p> 1. Co czlowiek sieje ?</p>
<p>Bog jest ! Bog jest dobry, Bog jest Miloscia, Bog jest wszechmocny – w to wierze, wiec od tego musze zaczac. W ten sposob sie przedstawiam, bo skoro juz wiesz, ze to rozmowa z katolikiem, to wiec wiesz czego spodziewac.  To tez odpowiedz dlaczego tu jestem, dlaczego my tu wszyscy jestesmy. Czy chcemy robic cos co jest zle czy dobre ? Czy chcemy kogos skrzywdzic czy pomoc ? Jakie jest nasze zadanie ? Przeciez to strona „Przystanek Jezus”, to nasza strona, czyli wspolnoty wierzacych, czyli sluzyc ma tez umacnianiu i choc kazdy, jest na nia zaproszony, to jakby „nasz dom”, tzn, zagospodarowany po chrzescijansku, wiec az  dziwic moze, ze ateista zechcial wejsc na nia i to wielokrotnie.</p>
<p> „Fajnie, ze odpowiedziales po  przyjacielsku” – Czy inaczej odpowiedziec religia mi zabrania ? Chyba raczej tak odpowiedziec mi umozliwia.   W koncu dzieki temu, co sie w niej kryje jestem tu i robie to co robie. Jednak myslalem sobie o tym co napisales&#8230; „Wiem że może to nie jest miejsce na to ale posieję trochę zamętu.” To prawda, to nie miejsce na to ale kazdy gosc wnosi do domu „siebie”. Pomijajac tu roznice pogladow na temat religii, mamy zdaje sie, roznice takze w intencjach. Przymrozmy oko i uznajmy, ze kryje sie pod tym zwykle zadawanie pytan ze zwyklej ciekawosci. Jednak wkroczyles na „nasz teren”, mam wiec nadzieje, ze nie stwierdzisz na koncu, ze jestes tu uciskany i indoktrynowany,poniewaz inicjatywa rozmowy z Toba nie wyszla od nikogo z nas. Pamietaj, ze jestes tu (prze)mile widziany i skoro sie pojawiles to stajesz sie wazny dla kazdego, kto Cie tu „widzi” i wiedz, ze to „niebezpieczny teren”, bo jak juz zaznaczyli wczesniej, juz sie za Ciebie jak za kazdego, kto tu zaglada.   A modlitwa jest „niebezpieczna”, jak moze przeczytales po kliknieiu linku, porzeslanego Ci przez Goje. Badz pewien, ze nikt Cie nie chce tu przekonac do wiary, bo nie mozna do niej przekonac nikogo i nikt z nas nigdy nie zostal przekonany. Kazdy jedynie doszedl do miejsca, gdzie stwierdzil, ze pragnie&#8230; Zapragnal spotkac Boga i zadne wysilki czlowiekowi nie pomoga by wierzyc, a to moze byc jedynie dane od Niego samego, ktory  jednak czlowiekowi daje wolnosc, takze w wierze i dlatego i my nie mamy zamiaru odbierac Tobie wolnosci. Jeszcze raz, nie indoktrynujemy ale rozmawiamy z kazdym, kto do nas przychodzi pragnie rozmawiac, toczyc dialog, szukac, bo chcialby znalezc sens ogolny, bo pragnie czegos wiecej, czegos glebszego w zyciu, bo chce religie poddac jakijes probie lub po prostu chce wiedziec dlaczego wierzymy. Rozne sa powody pytan a najprostsza odpowiedzia na ostatnie pytanie i posrednio na inne jest to, ktore niejednokrotnie juz slyszales, ze Bog zmienil nasze zycie. To pierwszy powod, to doswiadczenie, to odpowiedz Boga na nasze pragnienie, na otwarcie sie czlowieka, to Jego „kocham cie”, ktore przewija sie przez cale Pismo Swiete. Bog kocha i ma dla czlowieka to co piekne, co dobre, co daje szczescie. Bog zabiera depresje, chorobe, bezsens, smutek, strach, beznadzieje a daje prawdziwe zycie. Bog zmienia zycie, czyni je sensownym, odbiera zniechecenie, daje radosc, nadzieje, pokoj, milosc i kazdy prawdziwie wierzacy tego wlasnie doswiadcza. Z tym przychodzimy, by w swiecie rozsianego zametu wprowadzac pokoj, radosc, milosc, nadzieje. „Co czlowiek sieje, to i zac bedzie” (Gal 6,8). </p>
<p>Nie potrafi kochac prawdziwie, ten, ktory milosci nie doswiadczyl. A doswiadczenie, zmiany zycia, to demonstracja potegi Boga, Jego mocy. Z tym wlasnie przychodzimy, gloszac, ze Bog kocha kazdego czlowieka, niezaleznie od tego jaki jest i nic tej milosci nie jest w stanie zmienic. Nic ! Czlowiek kochany odpowiada miloscia, sam tego doswiadczam i widze to w innych, wiec&#8230;  Pomijajac na chwile, istnienie Boga, czy na sam sposob ludzki nie robimy dobrej rzeczy, wprowadzajac pokoj w sercach ? Dlatego wlasnie kazdy z nas  pragnie siac. A w dodatku to takie „perpetum mobile”, samonapedzajace sie kolo, bo widzac, ze „to” (ze Bog) co siejemy dziala, zmieniajac zycie kazdego, serce wyrywa do tego, zeby dalej mowic kazdemu, ze kazdego Bog kocha wiec i Tobie nie da sie nie powiedziec, ze jestes Jego ukochanym synem i czeka i czeka na Ciebie a Ty nie potrafisz sobie wyobrazic jak wielkie rzeczy dla Ciebie przygotowal. (Ale to tylko tak nawiasem oczywiscie <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />   Gdybys byl wierzacym&#8230; )</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: goja</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-1491</link>
		<dc:creator>goja</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 18:10:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-1491</guid>
		<description>aaa i jeszcze DziKoń...

czytając o św. Rafale zwróć uwagę na lekturę, pod wpływem której zaczął się w jego życiu proces nawrócenia - to &quot;Wyznania&quot; św. Augustyna :) A i sam Augustyn też miał bardzo ciekawą drogę do świętości, także wszystko jeszcze przed Tobą DziKoń, też możesz zostać świętym ;) 

http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-28.php3

Te linki to tak jakbyś miał ochotę zajrzeć i trochę poczytać :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>aaa i jeszcze DziKoń&#8230;</p>
<p>czytając o św. Rafale zwróć uwagę na lekturę, pod wpływem której zaczął się w jego życiu proces nawrócenia &#8211; to &#8222;Wyznania&#8221; św. Augustyna <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A i sam Augustyn też miał bardzo ciekawą drogę do świętości, także wszystko jeszcze przed Tobą DziKoń, też możesz zostać świętym <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  </p>
<p><a href="http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-28.php3" rel="nofollow">http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-28.php3</a></p>
<p>Te linki to tak jakbyś miał ochotę zajrzeć i trochę poczytać <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: goja</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-1490</link>
		<dc:creator>goja</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 17:48:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-1490</guid>
		<description>Pozwolicie, że przyłączę się do Radka i też będę się za Was modlić, za dialog &quot;bez wrogości i taryfy ulgowej&quot;, który mam nadzieję przyniesie dobre owoce. 

DziKoń a to dla Ciebie, polecam życiorys patrona dzisiejszego dnia - św. Rafała Kalinowskiego, moim zdaniem macie dużo wspólnego :)

http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/11-20.php3

P.s. Może i Ateistom modlić się nie wolno ale chyba Wasza religia nie zabrania, aby modlić się za Was ;) nie będzie ona wynikała z nakazu lecz z głębi serca :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pozwolicie, że przyłączę się do Radka i też będę się za Was modlić, za dialog &#8222;bez wrogości i taryfy ulgowej&#8221;, który mam nadzieję przyniesie dobre owoce. </p>
<p>DziKoń a to dla Ciebie, polecam życiorys patrona dzisiejszego dnia &#8211; św. Rafała Kalinowskiego, moim zdaniem macie dużo wspólnego <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/11-20.php3" rel="nofollow">http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/11-20.php3</a></p>
<p>P.s. Może i Ateistom modlić się nie wolno ale chyba Wasza religia nie zabrania, aby modlić się za Was <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  nie będzie ona wynikała z nakazu lecz z głębi serca <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DziKoń</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-1489</link>
		<dc:creator>DziKoń</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 17:07:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-1489</guid>
		<description>Tak właśnie, chcę dialogu. Nie zamierzam pluć jadem, ale chcę rozmawiać i wysuwać twarde argumenty, bez wrogości ale i bez taryfy ulgowej. 

Oczywiście jak już wspomniałem chcę zrobić trochę zamieszania, nie wiem tylko czy to jest miejsce na to. Z drugiej strony to miejsce jest tak samo dobre jak każde inne. No nic w tej chwili nie mam czasu ale do usłyszenia wkrótce.

PS: Ateistom modlić się nie wolno, zabrania im religia ;-&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak właśnie, chcę dialogu. Nie zamierzam pluć jadem, ale chcę rozmawiać i wysuwać twarde argumenty, bez wrogości ale i bez taryfy ulgowej. </p>
<p>Oczywiście jak już wspomniałem chcę zrobić trochę zamieszania, nie wiem tylko czy to jest miejsce na to. Z drugiej strony to miejsce jest tak samo dobre jak każde inne. No nic w tej chwili nie mam czasu ale do usłyszenia wkrótce.</p>
<p>PS: Ateistom modlić się nie wolno, zabrania im religia ;-&gt;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Radek</title>
		<link>http://www.przystanekjezus.pl/przystanek-jezus-w-akcji/2223/comment-page-1/#comment-1486</link>
		<dc:creator>Radek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2009 20:10:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.przystanekjezus.pl/?p=2223#comment-1486</guid>
		<description>DziKoń: &quot;No to ja się poddaję i będę się za was modlił ;-&gt;&quot;

oooo
i właśnie w tym rzecz - słuszny ruch :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>DziKoń: &#8222;No to ja się poddaję i będę się za was modlił ;-&gt;&#8221;</p>
<p>oooo<br />
i właśnie w tym rzecz &#8211; słuszny ruch <img src='http://www.przystanekjezus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
