23.09.2009 | ks. Artur Godnarski | wyświetleń: 151

Prace nad kalendarzem: rekolekcje, spotkania…

Od powrotu z wakacji, pracujemy nad kalendarzem IX 2009 – VIII 2010. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ otrzymujemy tak wiele zaproszeń i to bardzo interesujących, ale wiemy że mamy ograniczone siły i musimy dbać o naszą Wspólnotę Domu.

Rekolekcje parafialne, szkolne, akademickie, seminaryjne… to wszystko jest takie piękne, porywające i wielce obiecujące w perspektywie indywidualnych spotkań jak i wspólnego działania na rzecz ewangelizacji lokalnych środowisk.Ewangelizacja to nie jednorazowa akcja podczas wakacji, nasza posługa trwa przez okrągły rok w przeróżnych okolicznościach i środowiskach. Każda prowokacja jest wykorzystywana do tego, by podzielić się Jezusem z drugim człowiekiem.

Potrzeba Wspólnot. Jak bardzo uradowałoby nas, gdyby powstawały licznie takie wspólnoty jak nasza na terenie całego kraju. Zapotrzebowanie na takie miejsca jest olbrzymie. Młodzi potrzebują jasnych punktów odniesienia, miejsca gdzie mogą przyjść posiedzieć, pomodlić się, popracować, posiedzieć w ciszy przed Jezusem w Najświętszym Sakramentem, pogadać o swoim życiu… To jest pilna potrzeba dla Kościoła w Polsce na dziś!

Wiem, że takie pragnienia kryją się w sercach wielu młodych ludzi, ale często brakuje im odwagi do realizacji tych pragnień. Pamiętam rozmowę z Maćkiem podczas tegorocznego Przystanku Jezus. Opowiadał mi o tym co pali się w jego sercu. Opowiadał o pragnieniu wspólnoty w ich diecezji o ludziach którzy tego pragną o planach jakie mają o tym co już zrobili. Oby wystarczyło im odwagi.

Patrząc z perspektywy niewielkiego doświadczenia naszej Wspólnoty, bo to zaledwie kilkanaście lat, wielu którzy mają piękne ideały rozbija się o siebie, kiedy spotykają się ze swoimi problemami i kiedy potrzeba dokonywać zmian w życiu. Jesteśmy dotkliwie zranieni bezbożnym stylem myślenia, poczuciem fałszywej „prawdy demokracji” i ciągłą potrzebą osobistej promocji. To zranienie powoduje, że proces formacji jest bardzo bolesny a w niektórych przypadkach niemożliwy. Jest jednak nadzieja, która pojawia się wraz z nowym pokoleniem, które niesie w sobie coraz to większe pragnienie i wołanie do Jezusa, który jest Panem rzeczy niemożliwych. Przyjdzie bowiem taki czas, kiedy pragnienie przerośnie strach, brak odwagi, skostniałość instytucjonalną i ograniczenia wynikające z poczucia własnych zranień. Co wówczas się stanie?

Wielu dzisiaj jak truizm powtarza, że wspólnoty są przyszłością Kościoła. Jak niewiele jednak mamy sytuacji gdzie promowano by, wspierano oddolne inicjatywy tworzenia wspólnot wiary. Jak niewielu ma odwagę dać szansę, więcej wspomóc rodzące się dzieło chcących razem żyć ludzi. Dlatego niektórzy już nie proszą o więcej jak tylko zdają się mówić „nie przeszkadzajcie jeśli nie pomagacie”. Szczególnie w przestrzeni wypowiadanego nieodpowiedzialnie słowa.

Kiedy pragnienie przerośnie strach, a serce zacznie odważnie bić wspólnym, ewangelicznym porywem, jest szansa, że będziemy świadkami maleńkich jak i spektakularnych cudów, które dzieją się w życiu napotykanych potrzebujących. Bowiem królestwo Boże nie jest tu, czy tam, królestwo Boże ma szansę być pośród nas! Dlatego potrzebujemy siebie nawzajem w ogromnej różnorodności ale w jednym Duchu.

W dniu moich święceń prezbiteratu, bp Adam Dyczkowski złożył pełną radości obietnicę wobec nowo wyświęconych kapłanów: „Nigdy nie zabraknie wam pracy na niwie Pańskiej”. Tak, to prawda. Jest czasami tak, że nie wiesz gdzie ręce włożyć, bo każda sprawa, napotkany człowiek wymaga twojej uwagi, zaangażowania, czasu, pieniędzy. Ale jaki jest to radosny trud. I doświadczasz tego, że nie jesteś sam, że jesteś z Jezusem w Jego kompaniji. Jak to dobrze nie być samemu, ale we wspólnocie braci, gdzie możesz się wesprzeć kiedy potrzebujesz, gdzie możesz wesprzeć kiedy twój brat tego potrzebuje.

Warto o tym pamiętać, że ten kto nie czyni dobra mogąc je czynić – czyni zło. Choć jest to negatywna motywacja, jednak wzywa do odpowiedzialności w stosunku do posiadanej wolności, która jest pięknym, potężnym i zobowiązującym darem.

W najbliższych dniach powinien ukazać się na naszej witrynie opis dotyczący warunków i stylu prowadzenia przez naszą Wspólnotę rekolekcji. Wiele z tego co się w nim znajdzie powodowane jest praktyczną zasadą: „Aby para nie szła w gwizdek ino w tłoki”. Osoby chętne do współpracy w ramach planowanych projektów proszę o kontakt.

ks. Artur Godnarski

A.Godnarski@tymoteusz.org.pl

Comments (0)

Zostaw swój komentarz

HTML: Możesz użyć następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

PJ 2009

PJ 2008

Kategorie

Archiwum

Ostatnie komentarze
  • Bartłomiej Parys SVD: Plik - 2010-07-27_jutrznia_homilia.mp3 ma długość 11'42'' i ...
  • Piotr: 2010-07-27_jutrznia_homilia.mp3 jest niepełny/urwany :(...
  • Kasia: Swoje unieruchomienie w łóżku oddaję w Waszej intencji i w i...
  • s. Małgorzata, salwatorianka: Kochani - choć nie mogę razem z Wami ewangelizować w tym rok...
  • Maria: Polecam piątkowy koncert Nigel'a Kennedy'ego - znanego na św...
Wspólnota św. Tymoteusza
Katolickie Stowarzyszenie w służbie Nowej Ewangelizacji
ul. Kresowa 258; skr. pocz. 39
66-620 Gubin