01.08.2010 | earendil | wyświetleń: 757
Podsumowanie dnia- sobota
Sobota 31 lipca- kolejny dzień na Woodstocku. O godzinie 8:30 w kościele rozpoczęło się uwielbienie które poprzedzało to co dla nas najważniejsze- spotkanie z Jezusem w Eucharystii. Słowo wygłosił do nas ks. Artur Godnarski ze wspólnoty św. Tymoteusza. Witając przybyłych naszych braci i siostry z Woodstocku przypomniał, że dla niektórych z nich jest to powrót do Domu. Powitał w naszej wspólnocie Dawida. Bywa tak czasem, że obcując z Jezusem kiedy doświadczamy trudności możemy wpaść w taki wir emocji w którym łatwo możemy dać się oszukać. Dawid wielokrotnie bywał na PJ, jednak w tym roku pojechał na Woodstock bo czuł się przez Jezusa odepchnięty. Nie trzeba było go przekonywać by noc spędził z nami w bazie PJ. Kidy tylko przyjechał mógł doświadczyć tego co znaczy być w domu; kiedy wielu ludzi Witalo go serdecznie- nie znając jego historii ale pamiętając go z wcześniejszych PJ. Wczoraj wrócił na Woodstock ale już inny, wyjaśnili sobie z Jezusem co trzeba i jak napisał w sms-ie Dawid pytany o to czy wszystko się wyjaśniło napisał: Spokojnie, Jezus żyje:)
Mogliśmy usłyszeć o cichej przyjaciółce Jezusa- Maryi, której obraz wraz znajduje się w prezbiterium kościoła wraz z wizerunkiem Trójcy Świętej Rublowa- zeszłorocznej ikony przewodniej oraz Oblicza Jezusa z całunu Turyńskiego. Jest to obraz Maryi Gwiazdy nowej ewangelizacji, wykonany na prośbę Jana Pawła II. Ten obraz jest inny, wielu nie podoba się gdy widzą go po raz pierwszy. Obraz przedstawia Maryję- młodą żydówkę z rozpuszczonymi włosami trzymająca na rekach małego Jezusa. Stoi ona w progu pomieszczenia którego wnętrzem jest miejsce gdzie znajdujemy się my. Za drzwiami panuje półmrok, na niebie dostrzec można gwiazdę zaranną. Nie mam wiele, zdaję się mówić Maryja, Nie mam wiele ale mam Jezusa idę go zanieść światu. Czy pójdziesz ze mną?
Po eucharystii ewangelizatorzy dowiedzieliśmy się o kursie Patryk organizowanym przez SNE w Gubinie. Kursie, który w całości jest prowadzony w języku angielskim. W języku angielskim prowadzone są zarówno rozmowy oficjalne, zajęcia, ale także rozmowy przy zmywaniu naczyń, piciu kawy czy zupełnie prywatnie pogaduchy. Swoimi doświadczeniami podzielili się także uczestnicy pierwszej edycji Akademii Liderów Nowoczesnej Ewangelizacji, które zdobyli podczas modułów warsztatowych odbywających się co dwa miesiące w Gubinie (ALNE odbywała się także w Warszawie i Tarnowie). Akademia Liderów pomaga wydobyć z siebie pokłady niesamowitej twórczości w ewangelizacji, nawet osobom cichym i bardzo niepewnym. Jest to szereg warsztatów i maksimum praktyki -więcej na www.akademialiderow.org
Po Eucharystii ewangelizatorzy udali się na pole woodstockowe by głosić Ewangelię uczestnikom PW. O godzinie 20:00 na polu woodstockowy odbyło się modlitewne uwielbienie. W tym czasie kilku ewangelizatorów z flagami na napisem Jezus udali się na koncert Maleo. To co działo się w naszej wiosce pod białym krzyżem przez te kilka godzin przeszło wszelkie oczekiwania. Mogliśmy widzieć kościół który wielbi swojego Pana tańcem, śpiewem i na wszelki podobny sposób. Pod podestem na którym stał nasz zespół uwielbieni owy szaleli razem: woodstockowicze, księża, siostry zakonne, klerycy oraz ewangelizatorzy. Nie był to koncert a jednak atmosfera uwielbienia i radości była porównywalna. Był to piękny czas- także zatrzymania i łączenia się z naszymi rodakami na całym świecie w godzinie Apelu Jasnogórskiego. A później? A później już tylko więcej czadu! i… więcej i więcej. Tak modlą się chrześcijanie, w rytmie rockowych piosenek, które słowami dotykają serca, przy dźwięku elektrycznych gitar i perkusji. Ze sceny płynęły świadectwa, były odgrywane pantomimy, tańce ewangelizacyjne. To co działo się w naszej wiosce można porównać do tego co pisał Maleo we wstępie Książki Davida Piercea „Rockowy Kapłan”:
Jezus Chrystus bardzo zwracał uwagę na komunikatywność swoich słów. Do rybaków mówił przypowieści o rybach i sieciach, do rolników o ziarnie, owcach i pasterzach. Często młodzi ludzie nie są w stanie zrozumieć Ewangelii z uwagi na język jakim jest im prezentowana. Jezus jest dla nich nieatrakcyjny. Dlatego Pan Bóg zawsze działał także poprzez samych ludzi. Pierce porównuje słowo Boże do trawy. „Rośnie sobie na łące, zieleni się w słoneczku, łatwo dostępna, w nadmiarze. Kłopot w tym, że człowiek trawy nie je, więc jest mu potrzebna jakaś krowa, która przerobi ją na łatwo przyswajalne mleko. I dopiero człowiek, który przyjął Słowo Boże oraz „przeżuł” i „przetrawił” je poprzez doświadczenia własnego życia, jest w stanie podzielić się tym pokarmem z innymi.” Takim mlekiem może okazać się rockowa piosenka, która mówi o Jezusie, który kocha człowieka bez względu na to kim jest i czym się zajmuje.
przykładowe zdjęcie z wczoraj:
fot. Grzegorz Hełka
Comments (1)Komentarze
Zostaw swój komentarz
HTML: Możesz użyć następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>






Dzięki ks. Mateuszu z Warszawy za rozmowę i spowiedź