28.07.2010 | earendil | wyświetleń: 280
Modlitwa poranna i słowo wprowadzenia- środa
28.07.2010r., środa Jutrznia Praktyczny wymiar przyjaźni.
(Scenka prowadzajaca- odrzucenie osoby”nieodpowiedniej”).
1J 4, 18-21: wszyscy czytają słowa: „Tam, gdzie jest miłość, nie ma lęku…”.
Komentarz do Słowa Bp Edwarda Dajczaka:
Dziś (w środę rano podczas Jutrzni) Biskup Edward wyjaśniał fragment z 1J 4, 18-21.
Mówił o tym, że miłość musi być również obiektywna, bo w przeciwnym razie nasze deklaracje są kłamstwem. Również wtedy gdy mówimy kochamy Boga. Współbrzmienie słów i czynów jest warunkiem pierwszym, podstawowym bez którego nie można mówić o przyjaźni. Zobowiązanie, aby stać się człowiekiem to wielkie wymaganie. Niewielka jest nadzieja na przyjaź czy miłość u kogoś, kto człowiekiem się nie stanie. I to nie jest tak, że to przychodzi samo. Mamy się o to troszczyć. Zadbanie o to, aby stać się człowiekiem jest pierwszą ważną troską. Zadbanie o to, by ci których spotkamy dostali od nas obraz pięknego człowieczeństwa.
Cytował również fragment z książki „Wiara jest przyjaźnią” ze str. 86.
Jacek Pulikowski w jednym ze swoich rozważań napisał, że ojciec swoim dzieciom nie może podarować nic cenniejszego i piękniejszego nad miłość do ich matki.
Ludzie, którzy weryfikują uczniów Jezusa hiechizując postawy religjne wiernych na pierwszym miejscu stawiają postawę wobec bliźnich. To „kim” się jest zaczyna być podstawową sprawą.
W tym kontekscie bp Edward zadał sobie na początku swojej posługi pytanie: Jakiego biskupa ludzie oczekują? To „jaki” oznacza całę postawę wobec człowieka i jest współcześnie bardzo ważnym pytaniem. W Ewangelii słyszymy tę ważną lekcję, iż nie można kochać Boga nie kochajac ludzi. Nieprawdziwe są wszystkie delaracje i wszystkie pobożne czyny, jeśli nie prowadzą nas do człowieka. Odrobina dobra i ciepła – ona naprawia świat.
Biskup podzielił się z nami także swoim osobistm świadectwem miłości:
„Dziękuję mojej mamie za najpiękniejsze wyznanie miłości: „Synku, gdyby ci coś się stało, to po co ja mam żyć?”. Od dwunastego roku życia nigdy nie zadałem pytania, co to znaczy kochać”.
Podsumowując dzisiejsze poranne rozważania bp Edward powiedział bardzo istotne dla każdego ewangelizatora słowa, że Ewangelia Jezusa, który jest miłością, nie toleruje głosicieli, którzy nie starają się miłości oddać. Współczesny człowiek musi dotknąć, sprawdzić – inaczej nie przyjmuje. Trzeba pozwolić Jezusowi by nas poprowadził. Byśmy nie uczynili z Ewangelii tylko orędzia słownego. Najpierw trzeba przyjąć obfitość, którą Bóg się dzieli z nami przez Jezusa i obdarowani tą obfitością będziemy dopiero mieli sią czym dzielić.
Zespół Medialny PJ – E.Ł.
Comments (2)Komentarze
Zostaw swój komentarz
HTML: Możesz użyć następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>





Dziękuję bp. za każde słowo,każde świadectwo.
…kiedy zastanawiam się, czy naprawdę można tak na przepadłe kochać Jezusa, że aż Nim promieniować.. zawsze staje mi przed oczami Bp. Edward… i już nie mam pytań i wątpliwości..