Spotykam ludzi, którzy mają pretensje, że już nie czują Boga, że gdzieś zniknął, zagubił się po drodze. Kiedyś gdy byli młodsi, więcej się modlili, częściej chodzili na msze święte w tygodniu, uczestniczyli w pielgrzymkach i rekolekcjach. Potem wchłonęło ich życie.
Kompletne archiwum radia PeJot
Przekazuję kolejny felieton o. Jerzego z Ziemi Świętej. Wiadomości w nim zawarte, pozwalają szerzej spojrzeć i zrozumieć tajemnice naszej wiary jak i obecnie panującej sytuacji polityczno-religijnej tego regionu – tak bliskiego naszym sercom przez osobę Jezusa.
Co jest siłą misji i misjonarzy. Jak wygląda ich codzienność, posługa i klimat w którym przychodzi im posługiwać. Jeśli Cię to interesuje, to chętnie się tym z Tobą podzielę. Oto kilka wspomnień z cyklu Kamerun.
Prezentowany tekst, jest trzecią częścią nieuczesanych myśli, ujętych pod wspólnym roboczym tytułem „Rozsypane dobro…”, jako próba zsyntetyzowanej refleksji nad doświadczeniem spotkań z młodym pokoleniem powołanych, podczas rekolekcji seminaryjnych.
Zapraszam do lektury kolejnego felietonu o. Jerzego z Ziemi Świętej, podejmującego tematykę ekumenizmu praktycznego, realizującego się pomiędzy wyzananiami chrześcijańskimi w Ziemi Jezusa.
Rok św. Pawła, jest szczególną okazją do zgłębiania tajemnicy wielkiego Apostoła Narodów i jego twórczości. Oto słów kilka o. Jerzego Kraj z Ziemi Świętej z okazji liturgicznego święta Nawrócenia św. Pawła.
Kiedyś usłyszałem: „głosić rekolekcje klerykom, czy księżom, to trudne zadanie”. Później mogłem tego doświadczyć. Jest w tym jednak ukryte piękno i tajemnica zmagania. Czy warto je podejmować? Przekonajcie się sami…
„Rozsypane dobro” – to nic innego jak próba dzielenia się świadectwem i przemyśleniami jako owocami z przeprowadzonych rekolekcji w Seminariach Duchownych przez naszą Wspólnotę. Część pierwsza zakłada swoją kontynuację w kolejnych cotygodniowych odsłonach.
Choć minęło już kilka miesięcy od naszego powrotu z Kuby, to mamy wrażenie, że to miejsce i związane z nim wspomnienia pozostaną w nas na zawsze. Nie tylko dlatego, że wyspa jest malowniczym miejscem, ale przede wszystkim dlatego, że mogliśmy zobaczyć coś, co zazwyczaj ucieka oczom turystów…
Chciałabym opowiedzieć, jak w to Boże Narodzenie Jezus otworzył mi oczy, że narodził się w mojej rodzinie i jak, zaproszony, przyszedł z całą Świętą Rodziną.
Aby dodać nam otuchy, że warto, nawet jeśli teraz nie wychodzi, chcieliśmy przypomnieć bardzo archiwalny „teledysk” z czasów, kiedy niektórzy z nas mogli przejść pod stołem bez schylania się…
Zdanie, którym dziś często moglibyśmy określić nasze życie. Takie okrutne streszczenie. Choć jego dwuznaczność lub nawet wieloznaczność wydawać by się mogła mdła i nieczytelna, jednak, gdy przyłożysz je do siebie… Jak zabrzmi odpowiedź?
Co drugi polski tata poświęca swoim dzieciom zaledwie jedną godzinę w tygodniu. Zatem dziennie tatuś spędza aktywnie ze swoimi pociechami nie więcej niż osiem minut. Obecne czasy nie mają litości dla rodziców. Jednak jest nadzieja!