30.07.2010 | earendil | wyświetleń: 624

Eucharystia- piątek

I czytanie: 1 Kor 12, 4-11
Psalm: 133|
Ewangelia: Łk 19, 1-10
Dzisiejsza Eucharystia zatrzymała nas nad tajemnicą Kościoła, która dokonuje się w spotkaniu między człowiekiem a Jezusem. Prosiliśmy o jedność dla nas wszystkich, których tu Bóg wezwał, abyśmy mogli razem głosili Go światu. Modliliśmy się także o jedność dla całej Wspólnoty Kościoła. Biskup Edward sprawował tę Eucharystięza wszystkich ewangelizatorów- bez wyjątku. Tych którzy tu służyli dawniej, są obecnie i będą w przyszłości. Szczególnie za kleryka Marcina Drzynickiego, który był obecny wśród nas w zeszłym roku na Przystanku Jezus, jednak niedługo po nim uległ nie ze swojej winy wypadkowi motocyklowemu. W sierpniu minie rok jak nie odzyskał pełnej świadomości. Wiemy że słyszy, potrafi przełykać jedzenie, jednak jest przykuty do łóżka i wymaga specjalnej opieki.

Z homilii biskupa Edwarda Dajczaka:
Te dwie granice, które wyznaczają granice kościoła, zostały dobrze zapisane początkiem dwóch tekstów dzisiejszej jutrzni: „Zmiłuj się nade mną Boże w łaskawości swojej..” aż do „Wykrzykjcie na cześć Pana wszystkie ziemie, wiedźcie, że Pan jest Bogiem”. To jest droga, którą przechodzi Kościół jako wspólnota. Ale też każdy z nas indywidualnie. Zobaczyliśmy dziś wspólnotę Kościoła, w której każdy ma swoje miejsce. Świat miota się między kołchozem a indywidualizmem. Rzadko udaje mu się utrzymać równowagę. Kołchoz mówi, że jednostka jest niczym. Druga skrajność to społeczeństwo zatomizowanie do każdego człowieka, który mówi „ja”, „moje”, „dla mnie”, „przeze mnie”. Taki współczesny świat utworzył cywilizację buntu w stosunku do Boga. To bunt przed naturą ludzką. Współczesny świat chce lepiej niż Bóg stworzyć siebie. Wszystko rozpoczyna się przez Wcielenie Jezusa. Ono uczy życzliwości do świata. Bez Niego bardzo trudno o zwykłą życzliwość- i to jest jedna rzeczywistość. Potrzebna jest wewnętrzna i zewnętrzna pielgrzymka. Trzeba iść ku paschalności, gdzie dokonuje się zbawienie. W świecie Paschy wszystko kończy sie paschałem i światłem z niego bijącym. Nie ma tam niepotrzebnych rzeczy. W tej pielgrzymce jest dany człowiekowi Duch, który spoczywa na każdym człowieku i obdarowuje go w sposób jedyny i niepowtarzalny dla wspólnego dobra.

Kościół wzrasta w pocieszeniu Ducha- Parakleta, który jest Pocieszycielem i Nauczycielem. To swoisty pogram Kościoła, który trzeba przeżyć, a nie tylko wyrecytować czy wypowiedzieć. Kościół rozwinął bogactwo teologii, struktur. Współczesny człowiek jest jednak zupełnie do tego nie przygotowany. Wydaje się, iż to wszystko jest na nic. Współczesny człowiek musi wejść z Chrystusem w związek osobisty. Jeśli to się nie stanie cała reszta jest zbędnym bagażem utrudniającym pielgrzymkę. Kościół powinien być sakramentem miłości i delikatności Boga. Gdybyśmy weszli z szyldem Prawa- do ludzi na plac woodstockowy- byli by zdziwieni. Gdy wchodzimy jako sakrament Boskiej Miłości i delikatności – ludzie są to w stanie odczytać i przyjąć.

Zacheusz był bogatym celnikiem, nienawidzili go wszyscy. Współcześnie powiedzielibyśmy, iż ustawił się w życiu. Wyłom, który udało się Bogu uczynić w tej skorupie ma na imię ciekawość. Zacheusz został przyjęty przez Jezusa, przeżył w nim wspólnotę stołu i doświadczył Jego miłości. Odkrył styl życia Jezusa i jego uczniów. Bycie z Jezusem było dla niego chwilą prawdziwej radości. Zaczynał widzieć zupełnie inny system wartości. Spotkanie z Jezusem uwolniło go od presji konieczności bycia „kimś” w środowisku. Stał się wolnym. To było uwolnienie poprzez widzenie kim by mógł być. To jest jeden z największych współczesnych problemów, kiedy człowiek nie chce odkryć kim mógłby się stać. I nie odkryje dopóki nie stanie sercem- przy sercu Jezusa. To odkrycie uczyni go wolnym w relacjach, które dotychczas go pętały. Zacheusz mógł podzielić się swoim majątkiem bez bólu, że coś traci. To można tylko w Chrystusie.

Jest jeszcze jedna ważna wolność – wolność od innych ludzi. Dlaczego tak bardzo przejmujemy się tym co mówią i myślą inni o nas? Jezus daje tą jeszcze jedną przestrzeń wolności- tylko Jezus. Jezus podarował Zacheuszowi taką przestrzeń. Nie ma wolności, w której cokolwiek „muszę”. Świat wolności jest zupełnie inną przestrzenią i w Jezusie poznane doświadczenie piękna człowieczeństwa powoduje, że zaczyna sie on tym cieszyć i dzielić. Zacheusz chce zacząć nowe życie, którym się zachwycił. Jezus dokonał rewolucji w jego życiu- wszystko uczynił nowym. Jedenym z duchowych błędów, kiedy się powierzyło życie Jezusowi jest niesienie na sobie przegranych chwil, lat. To taki diabelski chwyt, że zamiast iść i żyć bez przerwy oglądamy się w przeszłość. Zacheusz uwolniony został od przeszłości. Jezus chciał tylko z nim usiąść przy stole, bez pouczeń, oczekiwań, żądania czegokolwiek. Z tego spotkania rodzi się w Zacheuszu praktyczne chrześcijaństwo.
Rytm Jezusa jest rytmem szczęśliwego człowieka, który ciągle cieszy się, że ktoś jest wolny. Jezus nie zważa na opinię. Wraz z Zacheuszem przeżywa radość obdarowania, uwolnienia. To stwarza zupełnie nowy świat. Ta Ewangelia jest prowokująca, stwarza pewną hierarchię ważności. Zacheusz staje sie w oczach Jezusa kimś najpiękniejszym. Zapomina o sobie. Jezus nie jest słyszany tam, gdzie wszystko kręci się wokół na samych. Kiedy się zakręcimy wokół siebie nie słyszymy Jezusa. Wszystko musi być bardzo prawdziwe. „Nanibyzm” jest w jakiś sensie cechą naszego pokolenia. I uczniem Jezusa wielu próbuje też niejako być na niby. Aby ten nam za bardzo nie przeszkadzał. Tak nie może być.

Piątek to także ostatni dzień posługi Biskupa Edwarda na Przystanku Jezus 2010. Ks. Artur ze wspólnoty św. Tymoteusza dziękowal w imieniu ewangelizatorów biskupowi za to, że uczy nas normalności. Uczy nas Kościoła, braterstwa, równości. To dzięki niemu Przystanek wygląda jak wygląda. Rzeczy, które robi nie są łatwe bo są niepopularne. „Z upartością maniaka” powtarza pewne rzeczy i dzięki temu w Polsce dokonał się piękny proces formacj seminaryjnej. Przez 11 lat, za każdym razem nakierowywał naszą uwagę na coś bardzo konkretnego. Był jak dobry ojciec, który potrafi ze swojej spiżarni wyciągać rzeczy stare i nowe. Pokazał nam, że różaniec nie jest banalną modlitwą, ale wielkim orężem. W tym roku ukazał nam na nowo Pismo Święte jako Księgę życia. Idziemy razem- podajemy sobie dłoń jak równy z równym. Bóg stworzył między nami szczególne więzi. Bardzo gorąco dziękujemy, że dajesz nam siebie. I pamiętamy, że mamy być dobrymi siewcami Jezusowej miłości!!

Comments (1)

Komentarze

  1. Elżbieta

    Dziękuję serdecznie za słowo , które kieruje do nas Ksiądz Biskup

Zostaw swój komentarz

HTML: Możesz użyć następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Relacje z Przystanku Jezus
Zdjęcia
Radio
Telewizja
PJ 2011

PJ 2010

PJ 2009

PJ 2008

Kategorie

Archiwum

Ostatnie komentarze
  • Karolina: a możne tego jeszcze gdzieś posłuchać?...
  • lutobrox: SZCZĘŚĆ BOŻE !!!...
  • Kamil- Kalwaria: No pięknie, pięknie. ;) Dobrze jest Was usłyszeć. Mała też d...
  • Ula: Witam serdecznie! Mam do Was ogromną prośbę dotyczącą Przyst...
  • Sławek: Dobry pomysł na spotk. rekolekcyjno-podsumowująco-rozeznając...
Wspólnota św. Tymoteusza
Katolickie Stowarzyszenie w służbie Nowej Ewangelizacji
ul. Kresowa 258; skr. pocz. 39
66-620 Gubin