13.05.2010 | ks. Artur Godnarski | wyświetleń: 5 562
Dla zgłaszających się na PJ 2010
Przygotowania do Przystanku Jezus 2010 ruszyły całą parą. Wasze zgłoszenia napływają do naszej bazy i jest nam bardzo miło rozpoznawać znajome osoby.
Tak jak zapowiadaliśmy, w tym roku bardzo prosimy, aby zgłaszały się wyłącznie te osoby, które są w stanie zaangażować się w dzieło Nowej Ewangelizacji. Bardzo chcielibyśmy uniknąć osób przypadkowych, oraz „łowców dobrych rekolekcji” i „łowców klimatów religijnych”.
Przystanek Jezus, to swoista „pierwsza linia frontu” w kontekście towarzyszenia młodemu pokoleniu. Chcemy być jako młodzi pośród młodych z konkretną propozycją, którą jest Jezus z całym orędziem zbawienia, które przyniósł dla każdego człowieka. Szczególnie młodzi, szukający swojego miejsca w świecie dorosłym, poszukujący odpowiedzi na nurtujące pytania, modelujący swoją przyszłość w oparciu o sprawdzone wzorce, pragnący szczerych, przyjacielskich relacji, mają prawo do poznania Jezusa z Jego darem nowego życia w Duchu Świętym.
Dlatego zapraszamy Cię najpierw do solidnej formacji ewangelizacyjnej w ramach Szkoły Nowej Ewangelizacji (kurs „Paweł” – 1-12 lipca 2010) oraz warsztatów przygotowujących do ewangelizacji (18-25 lipca 2010).
Osoby chore, bardzo prosimy o włączenie się w duchowe uczestnictwo Przystanku Jezus jako „duchowi przystankowicze”. Ze względu na trudne warunki bytowe na Przystanku Jezus (nocleg w namiotach, ciągły hałas, proste jedzenie, duże różnice temperatur, nocne dyżury, duże zapylenie powietrza…), lepiej będzie jeśli pozostaniecie w swoich domach, towarzysząc nam modlitwą i ofiarą. To nasze wspólne dzieło i jesteście też do niego zaproszeni, jednak jako organizatorzy nie jesteśmy w stanie zapewnić Wam odpowiednich warunków i dlatego prosimy towarzyszcie nam duchowo!!!
ks. Artur Godnarski i Sztab Organizacyjny
Aktualizacja 30.06.2010
Ze względów organizacyjnych Wasze zgłoszenia przyjmujemy tylko do 20 lipca 2010!
Komentarze
Zostaw swój komentarz
HTML: Możesz użyć następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>





Mam pytanie odnośnie „warsztatów przygotowujących do ewangelizacji” (18-25.07) czy chodzi tu o warsztaty muzyczne i teatralne czy też o inną formę? I bardzo proszę przy okazji o podanie ile wynosi koszt ww warsztatów. Dzięki i do zobaczenia
Po przeczytaniu regulaminu tegorocznego PJ zrodziło się we mnie pytanie. W PJ uczestniczę praktycznie od 7 lat, byłam na kursie Filip, kursie Paweł i kilku innych kursach, zarówno jako uczestnik jak i pomagając je prowadzić; przez długi czas byłam w oazie, potem we wspólnocie ewangelizacyjnej. Obecnie od dłuższego czasu nie należę do żadnej wspólnoty- czy jest to znacząca przeszkoda bym mogła uczestniczyć w PJ w te wakacje? Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam!
Wspólnota dla osoby która spotkała Chrystusa i przeżyła Chrzest w Duchu Świętym (Odrodzenie w Duchu Świętym, osobistą Pięćdziesiątnicę)nie jest alternatywą, ale koniecznością, by móc wzrastać i służyć. Wynika to z doświadczenia życia wiary. Osoby, które nie mają w swoim zasięgu żadnej grupy, po takim doświadczeniu łaski, starają się gromadzić innych, wspólnie się modlić i szukać księdza, który będzie nad nimi roztaczał opiekę duszpasterską.
Bardzo zależy nam na tym, aby na Przystanek Jezus przyjeżdżały osoby formujące się przez cały rok(!). Ma to swoje bardzo głębokie uzasadnienie ale o tym nie teraz.
Konkludując: jeśli ktoś kiedyś spotkał Jezusa i zmieniło się jego życie nie powinien iść przez życie bez wspólnoty, ponieważ taka sytuacja prowadzi nieuchronnie do utraty wielu darów.
Ehh:( W mieście w którym mieszkam ciężko o wspólnotę dla osoby w moim wieku, mamy grupy dla dzieci i młodzieży szkolnej albo dla osób starszycz. Modlę się, szukam, bo mam świadomość tego, że bez wspólnoty ciężko:(
Wspólnota dla osoby która spotkała Chrystusa i przeżyła Chrzest w Duchu Świętym (Odrodzenie w Duchu Świętym, osobistą Pięćdziesiątnicę)nie jest alternatywą, ale koniecznością, by móc wzrastać i służyć. Wynika to z doświadczenia życia wiary. Osoby, które nie mają w swoim zasięgu żadnej grupy, po takim doświadczeniu łaski, starają się gromadzić innych, wspólnie się modlić i szukać księdza, który będzie nad nimi roztaczał opiekę duszpasterską.Bardzo zależy nam na tym, aby na Przystanek Jezus przyjeżdżały osoby formujące się przez cały rok(!). Ma to swoje bardzo głębokie uzasadnienie ale o tym nie teraz.Konkludując: jeśli ktoś kiedyś spotkał Jezusa i zmieniło się jego życie nie powinien iść przez życie bez wspólnoty, ponieważ taka sytuacja prowadzi nieuchronnie do utraty wielu darów.
Myślę, że będzie to ciężka i mozlona praca. Będę w tym roku pierwszy raz na PJ.
Asiu – dołączmy Cię do naszej modlitwy o wspólnotę dla Ciebie i Tobie podobnych.
chociaz od roku przygotowywalam sie do Przystanku Jezus, ostatnio dowiedzialam sie, ze nie bede mogla w nim uczestniczyc…
Prosze o modlitwe, zebym potrafila te sytuacje zaakceptowac…
Ula, bardzo nam będzie Ciebie brakować, szczególnie w przystankowym radio!!! Ale trzymaj się dziarsko i dołącz do naszych Duchowych Przystankowiczów. A może w tym czasie będziesz jednak mogła z nami współpracować przez internet? Daj znać, coś się uda zorganizować z obopólną korzyścią. Pozdrawiam (ks. Artur Godnarski)
dziękuję…
mam pytanko:) czy jest jakiś określony termin do kiedy można się zgłaszać na PJ?
ZGŁOSZENIA NA PRZYSTANEK JEZUS 2010, przyjmowane są do samego rozpoczęcia Przystanku. Jednak bardzo prosimy o wcześniejsze zgłaszanie się, ponieważ dzięki temu możemy dobrze przygotować się do przyjęcia Was. Na przykład – podczas wypełniania formularza zgłoszeniowego jesteś poproszona o podanie rozmiaru Twojej koszulki, jeśli zgłosisz się teraz, my specjalnie dla Ciebie zamawiamy żeński krój koszulki z Twoim rozmiarem. Jeśli zgłosisz się na ostatni moment, wówczas dostaniesz taką koszulkę jaka zostanie nam w ogólnym zamówieniu, bo nie będziemy w stanie wszystko dobrze zaplanować. To niby taki drobiazg, ale ważny. W tym rkou identyfikatory będą zupełnie inne i mam nadzieję, że wszystkim się będą podobać. Jednak osoby które zgłoszą się na ostatni moment otrzymają inne identyfikatory, takie z drukarki i bez kolorów… Tak to już jest. Zatem zachęcam do jak najszybszego zgłaszania się, wówczas zdążymy wszystko przygotować na czas.
Dziękuję wszystkim, którzy już się zgłosili. (ks. Artur Godnarski)
Czytając komentarze jestem trochę zasmucony tym co się dzieje. Wydaje mi się, że idziemy trochę w złym kierunku szukając ewangelizatrów świętych. Takich niestety nie znajdziemy. Rozumiem doskonale gdyż sam byłem już na Przystanku dwa razy, że nie jest to miejsce dla osób przypadkowych i trzeba zrobić wszystko aby tacy się nie pojawili dla dobra ogółu. Jeżeli nie znamy ludzi, którzy zgłaszają się na Przystanek to ufamy, że jeśli formują się oni w jakiś grupach to nie będą na Przystanku przez przypadek.Rozumiem też, że jeśli po raz pierwszy zgłaszają się ludzie nienależący do żadnej wspólnoty to należy podziękować im narazie za współprace. I tu się zgadzam z kierownictwem… Ale są również ludzie, których znamy i o których wiemy, że Bóg jest z nimi a, może nie ze swej winy, obecnie nie należą do jakiejś grupy (np. Asia). Czy i takim musimy odmawiać? Czy będą oni na Przystanku przypadkiem? Czy na wcześniejszych Przystankach nie byliśmy świadkami wielkich rzeczy jakie Bóg przez nich robił? Pozostawiam to do przemyślenia…
Maćku – nie chodzi o odrzucanie ludzi, ale o prowokowanie odpowiedniego kierunku. Wiemy o tym wszyscy doskonale, że ogromnym niebezpieczeństwem dla niego samego, nie wspomnę tu już o Wspólnocie Kościoła, jest nawet najwspanialszy charyzmatyk (człowiek obdarowany) żyjący jednak poza ciałem – wspólnotą.
jak piszesz, by osoby z nami współpracujące w ramach ewangelizacji nie tylko to wiedziały, ale i tym żyły. Co Ty na to? Pozdrawiam serdecznie (ks. Artur Godnarski).
Zatem nie poszukujemy „idealnych ewangelizatorów”, ale takich, którzy realnie wzrastają w służbie i miłości pośród wspólnoty, która odkrywa prawdę o człowieku.
Wiesz, znam tak wielu wspaniałych ludzi, którzy są bardzo obdarowani a którzy z własnego wyboru nie należą do żadnej wspólnoty, jednak patrząc na ich życie w szerokim kontekście codzienności, widzę jak się męczą. Na zewnątrz wszystko pięknie wygląda, ale wewnątrz bieda. Dlaczego? Bo jak uczy nas Sobór Watykański II, spodobało się Bogu zbawić człowieka nie w pojedynkę ale we wspólnocie Kościoła. Skoro tak działa Bóg, to dlaczego nie chcemy tego respektować?
Myślę sobie też i tak, że po wielu latach od momentu chrztu w Duchu Świętym widzę to wyraźniej (a było to już prawie XXX lat temu), że Duch Święty osobę która doświadczyła nowego narodzenia, prowadzi do Wspólnoty i to nie dlatego że jest ona święta, ale dlatego by taką mogła się stać pośród braci i sióstr. Jesteśmy grzesznikami, których dźwiga Bóg swoją łąską, ale potrzebujemy siebie, by się wspierać i dźwigać razem. Bardzo chcielibyśmy jako „kierownictwo”
Pozdrawiam serdecznie z Grodna!
Podczas ubiegłego Przystanku doświadczyłem wspólnoty młodej, gorliwej i pokornej. Bardzo mi to pomogło. Z całego serca otwarłem się na ten Boży dar w Roku Kapłańskim.
Zrozumiałem, że posłanie realizuje się i do jednych – z zewnątrz, i do drugich – wewnątrz wspólnoty chrześcijańskiej.
Formacja ciągła jest bardzo potrzebna i doświadczenie wspólnoty, zaproszenie Jezusa albo pozwolic Jemu zaprosić do siebie.
Rozumiem, że są potrzebni gorliwi, wierni, posłuszni…
często takimi stają się w spotkaniu z świadkami miłości wśród naszych małych grup. Taki spotakałem Kościół na Przystanku.
Mam chętnych studentów z Grodna, aby razem z Wami iść za Chrystusem na pole. Brakuje nam różnych kursów, ale żyjemy wiarą. Czy możemy przyjechać? Bo chcemy zaczerpniąć z bogactwa Kościoła.
Dziękuje!
Drogi Ojcze!
Serdecznie Was pozdrawiamy z Gubina i oczekujemy na Wasz przyjazd. Bardzo ważne jest to, że jesteście razem i że trwacie przy Jezusie. Kwestia kursów, czyli formacji jest ważna, ale spokojnie przyjdzie i na to czas. Bardzo ucieszyłem się z Twojej wiadomości i czekam z niecierpliwością spotkania. Proszę zgłoście się wypełniając formularz zgłoszeniowy na naszej witrynie.
ks. Artur Godnarski
Myślę, choć również bronię się przed przypadkowością, że potrzeba tutaj indywidualizmu i nasłuchiwania Ducha, ponieważ wspólnota nie jest celem, ale jest środkiem. Jest zdecydowanie potrzebna, ale być może Pan prowadzi tak drogi, by ją dopiero co odnaleźć?
Droga Magdo!
Może być sporo racji w tym co piszesz. Zwróć jednak proszę uwagę na doświadczenie Kościoła, który jako dobra Matka, uczy nas trwania we Wspólnocie i to jest doświadczeniem Pierwotnego Kościoła o czym czytamy z zapartym tchem w Dziejach Apostolskich. Obawiam się, że ze względu na nasze -izmy, nie potrafimy wytrwać we Wspólnocie, bo zaraziliśmy się chorym rozumieniem wolności i skrajnie walczymy o naszą autonomię. Dzisiaj ludzie wolą dla dobrego samopoczucia słuchać jedynie tych którzy ich chwalą a nie tych którzy prowokują do nawrócenia. No cóż, jakoś tak się połamaliśmy. Ale nieraz potrzeba czasu, by to zrozumieć i do tego dorosnąć a także zatęsknić.
Wspólnota jest miejscem wzrostu i świętowania – doświadczania radości obecności Jezusa. Jednak jest też miejscem łamania w nas tego co się opiera łasce, a to już nam się mniej podoba i dlatego wielu ucieka pod pozorem szukania swego miejsca. Przed czym jednak uciekamy? życie pokazuje, że najczęściej uciekamy przed tym, przed czym nie da się uciec – przed samym sobą. Wielu dzisiaj woli uciekać od problemów niż stawić im czoła i rozwiązać. Zatem odwagi – „Jam zwyciężył świat” mówi Jezus Zmartwychwstały. wierzę, że jest On w stanie przezwyciężyć w nas to co się Jemu opiera.
Ludzie powariowaliscie, oj ciemnota sie szerzy. Sama nazwa to porazka juz a chrzescijanstwo, tak od V wieku to najwieksze zaklamanie, obluda i wał w historii swiata. Zmadrzejcie i pomyslcie troche nad istota Boska a nie przyjmujcie stek bzdur serwowany przez katolikow. Bog istnieje ale napewno nie przyslal tu swojego syna(samo to stwierdzenie jest juz smieszne) i napewno nie jest Allachem ani Bogiem ani nikim innym serwowanym przez mass-religie. Po prostu wiekszosci trudno pojac ze bog jest po prostu sila ktora nie ma ludzkiej postatci ani zadnej innej znanej nam. Nawet nie wiadomo ze czy ma swiadomosc. Pozdrawiam i zachecam do poszerzenia horyzontow duchowych poprzez czytanie publikacji z kazdej religii, filozofii i nauki bo bez tego nie mozna choc troche przyblizyc sie do zrozumienia prawdziwej esencji boskiej. Pozdrawiam
Już sama Twoja niezdolność do podpisania się imieniem i nazwiskiem, jak my to tu czynimy, powoduje, że brak jakiejkolwiek wiarygodności temu co serwujesz. Ty piszesz o „sile”, której nie znasz. My natomiast dzielimy się Tym, którego poznaliśmy i nie jest On „jakąś siła”, ale kochającym Bogiem – wiernym Przyjacielem. Nie piszę Ci tu o założeniach chrześcijaństwa, ale o bardzo osobistym doświadczaniu przyjaźni z Nim na co dzień. Pozdrawiam „kaka” i życzę odwagi i konsekwencji w poszukiwaniu Prawdy.
Uszanowanie:)
Szanowna/y „Kako”!
Pomyślmy… Gdyby Kościół od, jak podajesz, ok. V w. karmił ludzi kłamstwami, obłudą itp… to do dziś by nie przetrwał.
Jeśli idzie o rozmyślanie nad istotą Boską… to tak się składa, że przez niespełna 2000 lat wielu filozofów zastanawiało się nad Jego istotą.
Kolejna sprawa… Zapewne wiesz, że jeszcze w V w., Jerozolima nie była głównym ośrodkiem rozwoju nauki i filozofii, że były o wiele bardziej znaczące ośrodki naukowe, jak choćby istniejąca jeszcze wówczas Akademia Platońska czy szkoły filozoficzne w Aleksandrii czy Rzymie… Teraz postarajmy się pomyśleć… jak to możliwe, że z zaścianka naukowego świata, wyszła iskra, która zawładnęła umysłami największych intelektualistów ówczesnego świata i przyszłych pokoleń? Co takiego oferowała ludziom uczonym Ewangelia, głoszona przez, prostych rybaków? Okazuje się, że sam prof. Władysław Tatarkiewicz stwierdza, że chrześcijańska doktryna była najbardziej spójną… (tak z punktu widzenia filozofii…)
Dziś, wielu filozofów już nie ma…
Nie oznacza to jednak, że my posiadamy naiwną wiarę. Anzelmiańską sentencję „Fides quaerens intellectum” przez kilkaset lat realizowali scholastycy, i dziś, staramy się ją wykorzystać także i my (polecam Ci encyklikę Jana Pawła II „Fides et Ratio”.
Jednocześnie zgadzam się z Ks. Arturem.
Na zakończenie polecam lekturę Tomasza z Akwinu (3 tomy z jego Sumy Teologicznej) „O Bogu”. Polecam Ci przede wszystkim lekturę Pisma Świętego.
Pozdrawiam serdecznie i życzę odwagi do stanięcia przed Bogiem w Prawdzie:)
Sama jeszcze nie do końca w to wierzę, ale jednak będę!! Moja Pani Manager, pomimo, że będzie to najgorętszy okres w ciągu całego roku, jednak postanowiła mi przydzielić urlop!!! Hurrrrrrrrraaa!!!
Dziękuję wszystkim, którzy wstawiali się u Pana Boga w mojej intencji
Jak to mawia Ktoś mi bliski- PAX et BONUM!
Ula – bardzo się cieszę z tej wiadomości! Zatem musimy zacząć wszystko planować. Od środy, to jest od jutra będę już bardziej w Domu Wspólnoty i będę chciał zacząć kompletować naszą radiową ekipę. Pozdrawiam serdecznie.
Witam serdecznie!
Chciałabym zapytać, czy mogę wziąć udział w Przystanku Jezus, nie będąc w żadnej wspólnocie, jednak… działając czynnie w Maltańskiej Służbie Medycznej? W mojej okolicy nie ma żadnej wspólnoty, która by mi odpowiadała… Czasem modlę się w gdyńskiej wspólnocie Uwielbienie o. Jezuitów, ale co jakiś czas, gdyż do Gdyni mam ok. 60 km i nie mogę sobie pozwolić. Brałam też udział w Szkole Kontaktu z Bogiem, rekolekcjach w milczeniu, prowadzonych przez jezuitów. Na Przystanku Jezus nigdy nie byłam, a bardzo pragnę spotkania z żywym Bogiem. A nigdzie Go nie znajdę… jak w ludziach.
Czy wzięcie udziału w Kursie Paweł jest wymagane dla wszystkich uczestników Przystanku Jezus? Każdy uczestnik ma być również ewangelizatorem? Przepraszam za pytania, ale… trochę już się pogubiłam z tą informacją.
Z pozdrowieniami i modlitwą,
Agata Krukowska
Agato – pozdrawiam serdecznie!
W odpowiedzi na to co piszesz:
1. Możesz wziąć udział w PJ 2010 jako zabezpieczenie medyczne, skoro nie jesteś po przygotowaniu do ewangelizacji. Podczas PJ bedzie taki punkt jak szkolenie do ewangelizacji prowadzone przez Ruch Nowego Życia. Jest to konkretna propozycja z której można skorzystać, by iść w kierunku ewangelizacji.
2. To nie jest tak, że każdy z obecnych na PJ musi być po kursie Paweł. Owszem zachęcamy do takiego doświadczenia i formacji, ponieważ widzimy, że dzisiaj nie ma lepszej oferty w kontekście ewangelizacji kerygmatycznej i praktycznej. Jest wiele propozycji szkoleń teoretycznych, ale to nas akurat nie za bardzo interesuje.
Pozdrawiam- ks. Artur Godnarski
Agata_K w jakiej miejscowosci mieszkasz ?
W Trójmieście i okolicach jest wiele wspólnot (kilkanaście conajmniej, a może i ponad 20 ) które działają w ramach Gdańskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji.
Wybór jest więc spory jeśli chodzi o formację.
Witam serdecznie!
Należę do wspólnoty i właściwie moja duchowa formacja trwa i trwa…Chcę zapytać, czy kurs Paweł itp. jest konieczny przed „PJ”, bo tydz. przed „PJ” będę na rekol. w Porszowicach. Chciałbym z Wami być i służyć (nigdy wcześniej nie byłem na „PJ”-za to wiele lat żyłem, w atmosferze i środowisku ogólnie mówiąc rock’ owym), bo wiem, jak pomoc, obecność, rozmowa, świadectwo kogoś – kto poznał i spotkał Pana; może dużo zmienić w życiu drugiego człowieka i może nie od razu, ale gdzieś to w człowieku potem krąży i drąży:) W tym roku nie powinienem mieć problemów z urlop. w pracy, więc teoret. mógłbym smiało jechać na rekolekcje i być z Wami od początku do końca, a przynajmniej do 1-go sierpnia.
Niech Duch mocy, miłości i trzeźwego myślenia oświeca i prowadzi!
Z Bogiem
Pozdrawiam
Witaj Sławek!
Powyżej odpowiadałem na podobne pytanie Agacie, więc nie chcę się powtarzać. Przeczytaj proszę to co napisałem tam w kontekście kursu „Paweł”.
Tak, to prawda, co piszesz o świadectwie i obecności, jest ona niezbędna każdemu z nas na poszczególnych etapach wiary i dochodzenia do spotkania z Bogiem! Zatem do zobaczenia.
ks. Artur G.
Faktycznie…Przeoczyłem…
Postaram się być na „PJ”. Naprawdę chciałbym… Z Bogiem!!!
Witam serdecznie! Mam kilka pytań! Czy jeszcze można dołączyć do zespołu muzycznego podczas Przystanku Jezus 2010? Szczególnie chodzi o śpiew! I czy właśnie w czasie warztatów ewangelizacyjnych 18-25.07 2010 w Gubinie przed Przystankiem Jezus zespół muzyczny ma przygotowania? I czy można podać koszt warsztatów? Do zobaczenia! Grzegorz
Grzegorz.
Proszę o kontakt telefoniczny: 68/3594 963 w sprawie o której piszesz. Ks. Artur Godnarski
Czy są już jakieś konkretne ustalenia a propos miejsca stacjonowania Przystanku Jezus?? Przy Kościele czy na placu?
Jest to niezwykle cenna informacja dla tych, którzy na PJ’10 wybierają się ‘na stopa’
A co Ula wybierasz się na stopa?
Ja mam pytanie odnośnie warsztatów przed PJ- czy już coś wiadomo?
Nie Asiu, byłoby to mocno nierozsądne i czasochłonne- jechać do Kostrzyna na stopa z miejsca, w którym mieszkam
Ale zapytano mnie, gdzie w tym roku jest baza, i uświadomiłam sobie, ze właściwie sama nie wiem
Myślę ze w formularzach które dostaliśmy mailem do podpisania przez Duszpasterza jest napisane
co do „stopa” Ula to może ja do Ciebie dolecę i razem się wybierzemy na „stopa” (tak bezpieczniej)–Myślę że na PJ 2011 akurat zdążymy
Pozdr
Tak przepraszam.Napisałem …”jest napisane”-ale co?
…jest napisane gdzie w tym roku jest baza
Pozdr raz jeszcze
ja jeździłam na stopa z Trójmiasta kilka lat z rzędu i w ciągu 9-10 h zawsze dało się dojechać
aha… i ja nie dostałam zwrotnego formularza po dokonaniu wpłaty
Ja wyslem pare dni temu formlarz ze jade na PJ kopiii nie doszła do mnie . przyszlo mi tylko ze sie zarejestriowalem w rejstracji Św. Tymoteusza i tyle we wczesniejszych latach to jeden formularz dla siebie drugi byl do pidpisu przez kapłana.Dziwne czego nie ma>moze cos zle wypelnilem???
Przpraszam za kłopot znalazłem przyczyne.Wyjaśniło sie wszytko. trzeba poprotu bardziej poszukac. szukajcie a znadziecie Ew.łk 11.9
Witam:-) Mam pytanie: Rok temu jechałam z koleżanką na PJ, ona już wybrała drogę życia, więc w tym roku jadę sama, czy brak namiotu bedzie problemem?
Witam serdecznie.
Mam problem z wydrukowaniem potwierdzenia wpłaty, które mam zabrać podpisane przez mojego duszpasterza na PJ. Link, który od Was dostałam prawdopodobnie jest błędny. Co mam zrobić?
No i nie mam namiotu, w ostatnich latach spałam na korytarzu u sióstr pasterek…
Witam serdecznie!
Bardzo chciałabym pojechać na przystanek.Po raz pierwszy mam fizycznie taką mozliwość.Niestety nie chciałabym jechć po raz pierwszy sama.
Jeśli ktoś jest z okolic Puław,bądź Lublina,badź czegokolwiek innego a byłby tak życzliwy żeby zabrać kogoś jeszcze,to proszę o kontakt(tu na stronie bądź przez gg:9185938).
Ewentualnie może ktoś sie wybiera pociągiem?Każdy środek transportu dobry,oby razem.W końcu w kupie siła;P
Ja od paru lat jestem w Odnowie w Duchu Świętym i przeszłam odnowowe rekolekcje formacyjne (3 najważniejsze). Dlaczego nie są one uznawane? Lista dotyczy tylko rekolekcji SNE.
Jedzie ktoś może z Bydgoszczy? jeśli tak to proszę o kontakt na maila: m.m.slawinska@wp.pl (lub na gg: 1480496) pozdrawiam
Ja też nie dostałem zwrotnego formularza po dokonaniu wpłaty pisałem na meila ale do dej pory nie odrzynałem wiadomości ale wiem ze strony http://www.tymoteusz.org.pl że moje zgłoszenie zostało z akceptowane
Pozdrawiam i do sobaczenia w Poniedziałek w Kostrzynie nad Odrą na Przystanku Jezus
Ja w sprawie życia we wspólnocie. Rozważam wzięcie udziału w przystanku Jezus w przyszłym roku i zastanawiam się, czy wspólnota Kościoła Katolickiego do której należę i z którą przebywam dużo (prawie codzienna Eucharystia) będzie wystarczająca. No i jeszcze pytanie o wiek, bo wyczytałam, że liczycie na młodych a mnie już taka młoda wiekiem nie jestem (40 lat
). Ale zupełnie zdrowa do warunków spartańskich przyzwyczajona. W tym roku jedzie na przystanek Jezus mój znajomy, więc będę się modlić o wiarę i miłość dla „pierwszej linii”. I za tych wszystkich, których spotkacie, a którzy jeszcze w Dobrą Nowinę nie wierzą. Pozdrawiam
Hej:)
basia.setlak@gmail.com
W odpowiedzi na powyższą wiadomość Kasi (a także do innych dziewcząt) chciałam napisać, że biorę ze sobą 4-osobowy namiot, a narazie nie mam żadnej współlokatorki do niego, więc jeżeli jakaś dziewczyna niema jeszcze noclegu, to proszę piszcie śmiało
Hej:-) Ja już mam namiot 2 osobowy i także mam 1 wolne miejsce
, więc jak coś to piszcie gg 4576923.